Kategoria: Buoni Fantasmas

Siedem minut oczekiwania na ostatni bieg. Trenerskie szachy w meczu Buoni Fantasmas – Red Sox

To był mecz pełen emocji. Red Sox i Buoni Fantasmas znów stworzyli pasjonujące widowisko, które zakończyło się wygraną Czerwonych Skarpetek 45:44. Zadecydowała o tym jedna literówka, którą dostrzegł Witek i po jego interwencji sędzia zmienił wynik czternastego biegu.

– Po meczu z Dobrymi Duszkami, który zakończył się remisem 45:45, a w którym sporo się działo w ostatnim biegu, sprawdzam po wyścigach literówki, by czegoś nie przeoczyć. Z natury jesteśmy drużyną, która nie protestuje bez powodu i staramy się być fair-play, ale literówki zawsze warto sprawdzać. Zwłaszcza w takich sytuacjach, gdy niedokładnie spisujemy – powiedział Witek.

Można powiedzieć, że to był kluczowy moment meczu, ale jeden z liderów Red Sox jest innego zdania. – Każdy dorzucił cegiełkę do wygranej i każdy punkt był bardzo potrzebny. W Red Sox zawsze było tak, że wygrywamy jako drużyna i przegrywamy jako drużyna. To, że dostrzegłem literówkę niczego nie zmienia – dodał.

Przed ostatnim biegiem trenerzy obu drużyn wzięli łącznie aż siedem minut przerw. – Wracając do naszych 3 minut – jest to przywilej, który dopuszcza regulamin. W tej sytuacji decyzja była oczywista, bo w minutę nie zdążylibyśmy wszystkiego przedyskutować. Zaskoczeniem był natomiast dla mnie czas brany przez rywali – mówił po meczu Daniel, trener Buoni Fantasmas, który przyzwyczaił już do tego, że bierze trzy minuty przed ostatnim biegiem.

Taka przerwa w wykonaniu Red Sox była zaskoczeniem. Jessup wziął najpierw trzy minuty, a następnie jeszcze jedną minutę. – To bardziej były trenerskie szachy niż jakieś długie dywagacje. Przyznam, że zrobiliśmy to trochę specjalnie. Powiedziałem jedynie na naszej mesendżerowej grupie, że Daniel może dać pierwszą odpowiedź fałszywą, by po nim spisać, a dopiero druga będzie prawdziwa i dobra. Jednak to był zły trop – przyznał Witek.

– Ostatecznie po krótkiej rozmowie ustaliliśmy, że Jessup myśli nad odpowiedzią, a Guru stawia na spis po Danielu. To był klucz do sukcesu. Guru błyskawicznie spisał i nie dał szans Rudolfowi. Mogliśmy się cieszyć z wygranej – zakończył były trener Red Sox.

IBQ – to nie nowa federacja. Quizowicze sprawdzą wiedzę o boksie

14 stycznia o godzinie 20:45 rozpocznie się I turniej pięściarski ISQ o „Złotą Rękawicę”! Jego organizatorem jest Wazzup, fan boksu. Quizowicze już skakali na narciarskich skoczniach, a teraz sprawdzą swoją wiedzę o boksie, głównie w zawodowym wydaniu.

– Pomysł zrodził się tak po prostu. Obserwowałem, że sporo w ostatnim czasie turniejów towarzyskich organizowanych na forum, niekoniecznie stricte żużlowych. Paweu z Danielem organizowali turniej o skokach narciarskich, Rudolf pytał, co prawda o żużel, ale w krajach egzotycznych. Stwierdziłem, że może fajną i ciekawą alternatywą będzie popytać o boks – powiedział nam Wazzup.

Sam kiedyś miał sporo do czynienia z boksem. – Tak, kiedyś trochę trenowałem. To było bardziej rekreacyjnie, gdyż zacząłem zbyt późno, by myśleć o czymś więcej. Bardziej chodziło, by podtrzymać kondycję i dobrą witalność. Boksem zainteresowałem się tak naprawdę w 2008 roku. Od tamtego czasu staram się śledzić co się dzieje w świecie, lecz miałem kilka, może nie przerw, ale momentów, gdy nie śledziłem tego zbyt dokładnie – dodał.

Przyznał, że miał problem z tym, żeby na żywo w telewizji oglądać najciekawsze walki, ale mimo to boks jest jego pasją. – Największe walki odbywają się zazwyczaj w Ameryce ich czasu lokalnego, a u nas jest to wczesny ranek. Wstawanie na walki nigdy mi nie wychodziło, więc musiałem na nie po prostu czekać. Nie zawsze się udawało i trzeba było później szukać powtórek. Niemniej bardzo lubię i szanuję ten sport. Zawsze przekonuję ludzi, że boks to nie tylko mordobicie, ale też sztuka. Walka z samym sobą, ze swoimi słabościami, czyli tak jak u każdego z nas w codziennym życiu – stwierdził.

Przy okazji publikacji tego materiału Wazzup wygrał zakład ze swoją dziewczyną. Gratulujemy i życzymy wszystkim udanego turnieju o Złotą Rękawicę.

Buoni Fantasmas – Red Sox 44:45. Wyniszczająca wojna na nerwy i minuty

Co to było za spotkanie! W meczu, który będzie decydował o wejściu do fazy play-off lepsi okazali się zawodnicy Red Sox. Podopieczni Jessupa wygrali 45:44, przesądzając sprawę meczu w ostatnim wyścigu.

Ten pojedynek był niezwykły ze względu na ciekawą rozgrywkę, która działa się w gonitwach 14 i 15. Można powiedzieć, że BF przegrało zawody przez jedną literkę. W ostatnim biegu zawodów Rudolf nie zdążył spisać po Danielu i z końcowego triumfu cieszy się Red Sox.

W pierwszym meczu padł remis. Punkt bonusowy dla RS.

Buoni Fantasmas – 44:
9. Daniel 12 (2,3,3,1,3)
10. Grigorian 2 (0,1,1,-,-)
11. Jcob 7 (1,2,3,1,0)
12. hN 5 (3,0,1,0,1)
13. Wazzup 10 (0,3,2,3,2)
14. Lirasz 2 (2,0,0,-,-)
15. Rudolf 6 (2,0,3,1)
16. Suharek ns

Red Sox – 45:
1. Bosky 3 (1,1,1,w,-)
2. Guru 13+1 (3,3,3,2*,2)
3. Kwiti 9+1 (2,2,2,2*,1)
4. Cokus1 1+1 (w,1*,0,-,-)
5. Witek 11 (3,2,0,3,3)
6. Strc 5 (1,-,2,-,2)
7. Jessup 3 (0,w,3,d,0)

Bieg po biegu:
1. Guru, Daniel, Bosky, Grigorian ……..2:4
2. hN, Kwiti, Jcob, Cokus1 (w) ……..4:2 (6:6)
3. Witek, Lirasz, Strc, Wazzup ……..2:4 (8:10)
4. Guru, Jcob, Bosky, hN ……..2:4 (10:14)
5. Wazzup, Kwiti, Cokus1, Lirasz ……..3:3 (13:17)
6. Daniel, Witek, Grigorian, Jessup ……..4:2 (17:19)
7. Guru, Wazzup, Bosky, Lirasz ……..2:4 (19:23)
8. Daniel, Kwiti, Grigorian, Cokus1 ……..4:2 (23:25)
9. Jcob, Strc, hN, Witek ……..4:2 (27:27)
10. Wazzup, Rudolf, Bosky (w), Jessup (w) ……..5:0 (32:27)
11. Jessup, Kwiti, Jcob, Rudolf ……..1:5 (33:32)
12. Witek, Guru, Daniel, hN ……..1:5 (34:37)
13. Witek, Wazzup, Kwiti, Jcob ……..2:4 (36:41)
14. Rudolf, Strc, hN, Jessup (d) ……..4:2 (40:43)
15. Daniel, Guru, Rudolf, Jessup ……..4:2 (44:45)

Sędzia: Kasper
Technik: hN

Przed 15 biegiem wzięliśmy 3 minuty na ustalenie taktyki. Chodziło z jednej strony o decyzję dotyczącą składu na ten bieg, a z drugiej na ustalenie wszystkich spraw związanych ze spisem. Sprawy kadrowe nie były proste – głos na naszej grupie zabrało kilka osób. Ostatecznie zapadła decyzja o wstawieniu Rudolfa. Rudolf spisał całkiem szybko, ale jeszcze szybszy okazał się Guru. Wracając do naszych 3 minut – jest to przywilej, który dopuszcza regulamin. W tej sytuacji decyzja była oczywista, bo w minutę nie zdążylibyśmy wszystkiego przedyskutować. Zaskoczeniem był natomiast dla mnie czas brany przez rywali.

Daniel (Trener Buoni Fantasmas)

Kolejny horror z naszym udziałem, na szczęście z udanym zakończeniem. W 15 biegu wystarczało nam 2:4, ale mając w perspektywie starcie z Danielem, wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe zadanie. Przejrzałem tylko powierzchownie pytanie i skupiłem się na spisie odpowiedzi od niego, co okazało się dobrą taktyką.

Guru (Zawodnik Red Sox)

Daniel wygrał Memoriał Edwarda Jancarza. Znów popełniał proste błędy

Daniel lideruje ligowym statystykom i w meczach o punkty jest często poza zasięgiem rywali. W lidze nie przyjechał do mety ani razu na ostatnim miejscu i pod tym względem jest jedynym takim quizowiczem w stawce. Jednak w turniejach towarzyskich coraz częściej popełnia proste błędy.

Tak było w Indywidualnych Mistrzostwach Skarpetek oraz w Memoriale Edwarda Jancarza. Formuła IM Skarpetek nie wybaczała błędów – był to turniej dwudziestobiegowy. W Memoriale Daniel mógł wszystko naprawić w półfinałach i finale.

Ostatecznie to Daniel wygrał prestiżowy memoriał. – Cieszę się z wygranej, ale muszę przyznać, że był to dla mnie szalony turniej. Dwa razy nie spisywałem i akurat okazywało się, że były to błędy, bo mowa była o prawidłowych odpowiedziach – stąd wzięły się moje dwa zera. Do końca nie byłem więc pewny awansu do półfinału i na koniec ratowałem się już tylko spisem – powiedział Daniel.

W fazie zasadniczej zdobył 8 punktów i rzutem na taśmę awansował do półfinałów. Zapewnił to sobie dwoma trójkami. Jednak mimo problemów w decydującej fazie to on był poza zasięgiem rywali.

– Spisywałem także w półfinale i w taki dziwny sposób udało mi się awansować do finału, dodatkowo dwukrotnie mają po dwie literówki i cudem unikając trzeciego zera. W finale po podpowiedzi „T H” każdy z czterech zawodników napisał co innego, ale trafiłem ja. W sposób więc dość szczęśliwy, ale jednak, udało mi się wygrać turniej. Gratulacje dla Paweua za udane zawody, ciekawe pytania i dobrą organizację – zakończył Daniel.

Wracamy na ligowy szlak – zapowiedź 8. kolejki

Po świąteczno-noworocznej przerwie wracamy do ligowej rywalizacji. We wtorek zainaugurowana zostanie 8. kolejka I ligi. Hitowo zapowiada się za to środowe starcie Buoni Fantasmas – Red Sox.

Rycerze Zodiaku – Bad Company, 12.01.2021, godz. 21:00

Bad Company w tym sezonie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Mistrzowie ISQ na swoim koncie mają komplet 14 punktów i pewnie przewodzą w ligowej tabeli. To Bad Company jest faworytem spotkania z Rycerzami Zodiaku. W ekipie lidera praktycznie nie ma słabych punktów. Aż ośmiu zawodników tego zespołu awansowało do półfinałów IM ISQ.

Każde inne rozstrzygnięcie niż wygrana Bad Company będzie niespodzianką. Rycerze Zodiaku dobrze rozpoczęli sezon, ale po aferze telefonicznej wyraźnie spuścili z tonu. Postawili się jednak ekipie Red Sox, co pokazuje, że stać ich na wiele. Rozstrzygnięta wydaje się być kwestia punktu bonusowego. Bad Company wygrało pierwszy mecz 58:32.

Buoni Fantasmas – Red Sox, 13.01.2021, godz. 20:30

To hit 8. kolejki I ligi. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli i walczą o to, by znaleźć się w fazie play-off. Brak awansu którejś z tych drużyn do najlepszej czwórki byłby sporą niespodzianką. Trudno wskazać faworyta, gdyż te zespoły prezentują podobny poziom, o czym przekonaliśmy się w pierwszym spotkaniu, zakończonym remisem 45:45.

Buoni Fantasmas to zespół oparty na liderze Danielu i grupie średniaków, z których wybijają się Wazzup i hN. Atutem tej drużyny jest szybkość. Z kolei Red Sox to ekipa, w której trudno wskazać jednego lidera. Według statystyk jest nim Guru, ale Jessup, Kwiti czy Witek prezentują podobną dyspozycję. Plusem jest to, że gdy któryś z nich zawiedzie, inny bierze na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów.

Fajrant Team – White Sox, 13.01.2021, godz. 21:45

Fajranci początkowo zawodzili, ale po przyjściu byłego Indywidualnego Mistrza ISQ Cysa, złapali wiatr w żagle i marzą o tym, by znaleźć się w czołowej czwórce ligowych rozgrywek i włączyć się do walki o medale. Formę złapał Vanpraag, choć zawiódł on w ćwierćfinałach IM ISQ. Fajranci pokazali jednak, że drzemią w nich spore możliwości i mogą stać się czarnym koniem ligi.

W White Sox stawiają na zabawę, ale mają też wysokie ambicje. WS to waleczny zespół, który jednak w decydujących momentach nie potrafi przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Wyjątkiem był mecz derbowy z Red Sox, w którym Białe Skarpetki po raz pierwszy w historii wygrały z Czerwonymi Skarpetkami. W pierwszym meczu FT wygrało 48:42, co zwiastuje kolejny ciekawy mecz.

Champions Team – Dobre Duszki, 14.01.2021, godz. 21:45

Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji wydają się być Dobre Duszki. To drugi zespół w tabeli I ligi, który w tym sezonie przegrał tylko z Bad Company, a do tego zremisował z Red Sox. DD potwierdzają wysoką formę, a lider Kasper wraz ze sztabem szkoleniowym dbają o to, by drużyna nie traciła głupio punktów.

Jednak pierwszy mecz tych drużyn – wygrany przez DD 49:41 – pokazał, że Champions Team łatwo się nie poddaje. Po wzmocnieniu PeeRem wzrosła siła rażenia Orłów, a do tego do zespołu w świątecznej przerwie dołączył Speedi, którego też stać na wiele. Paradoksalnie może to być najciekawszy mecz w tej serii spotkań.

Wazzup wymęczył awans do półfinału IM ISQ. Po dwóch biegach miał 5 punktów i się zaczęło…

Wazzup to jeden z czołowych zawodników Buoni Fantasmas. W zespole lepszą średnią ma tylko Daniel. Był on jednym z faworytów do awansu do półfinału IM ISQ. Zawody zaczął dobrze, ale potem popełniał proste błędy i do końca musiał drżeć o to, czy znajdzie się w czołowej szóstce. Ostatecznie wymęczył awans.

– Dobrze powiedziane, wymęczyłem. Na pewno nie ocenię zawodów źle. To jest ćwierćfinał mistrzostw Polski, tu nie ma graczy z przypadku, co odpuszczają. Każdy wchodząc na czata chce wygrać, więc zdawałem sobie sprawę, jak ciężkie to mogą być zawody. Zaczęło się super, zarówno ja i hN mieliśmy po dwóch seriach startów po 5 punktów. Mając taki start wystarczyło już nic nie zepsuć. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać – powiedział Portalowi ISQ Wazzup.

5 punktów po dwóch biegach to dobra zaliczka. Ale dopiero wtedy rozpoczęły się problemy Wazzupa. – W trzeciej serii przegrałem o 0,08s z Melciem, a w 4 zrobiłem 3 literówki. Czyli sytuacja nagle diametralnie się odwróciła. Wiedziałem, że jeśli chcę być jeszcze w grze, to ostatni bieg trzeba wygrać i na szczęście udało się, choć nie znałem odpowiedzi od razu. Jest to taki mój mały sukces – dodał Wazzup.

Ostatecznie awans zapewnił sobie w biegu dodatkowym. Czy czuł przed nim dodatkowy stres? – Szczerze? Dużo większy stresik był przed pierwszym biegiem. Wiedziałem o tym, że trzeba dobrze wejść w zawody, bo przepustkę dalej dostanie tylko 6 z 16 i nie ma miejsca na większe błędy. Jeśli nie jesteś totalnym dominatorem i nie potrafisz wygrywać biegów seriami, trzeba te punkciki jakoś ciułać, więc w moim przypadku „zerówka” na starcie niszczyła jakiekolwiek plany – stwierdził Wazzup.

– W biegu dodatkowym było troszkę spokojniej. Nie narzucałem na siebie żadnej zbędnej presji. Albo wyjdzie albo nie. Jeśli nie będę znał odpowiedzi to nic na to poradzę. Na szczęście pytanie, choć wymagało krótkiego namysłu okazało się szczęśliwe i odpowiedziałem jako pierwszy – zakończył.

hN zaskoczył w ćwierćfinale IM ISQ. Pomógł tajemniczy trening

Biorąc pod uwagę statystyki, Buoni Fantasmas to drużyna jednego lidera i kilku średniaków. Na półmetku rywalizacji w fazie zasadniczej BF zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Zawodnicy BF robią wszystko, by prezentować wyższą formę i nie drżeć do końca o awans do fazy play-off.

Najlepszym przykładem tej teorii jest hN, który wygrał trzeci ćwierćfinał Indywidualnych Mistrzostw Internet Speedway Quiz. Zdobył w tych zawodach 13 punktów. Już w niektórych wcześniejszych meczach torunianin pokazywał, że stać go na wiele.

Jego wygrana w ćwierćfinale IM ISQ była mimo wszystko zaskoczeniem. On sam się tego nie spodziewał. – Na pewno nie, chociaż zrobiłem wszystko, żeby awansować. Specjalnie zrobiłem sobie „roztrenowanie” a do samych zawodów przystąpiłem bardzo zmotywowany. Jak widać mocno to pomogło – powiedział hN w rozmowie z Portalem ISQ.

hN w ligowych rozgrywkach legitymuje się średnią 1,429 pkt na bieg. Oczywiście bierzemy pod uwagę średnią bez bonusów, a tych w tym sezonie zdobył już dziesięć. Jego celem jest stabilizacja formy.

– Na razie ciężko powiedzieć o „stabilizacji” bo przeplatam lepsze występy zdecydowanie gorszymi. Mam swoje sposoby na trening, ale na razie nie chciałbym ich zdradzać, bo jeszcze nie przyniosły oczekiwanych rezultatów długofalowych – zakończył hN.

IM ISQ. hN wygrał III ćwierćfinał

W czwartek rozegrano III ćwierćfinał Indywidualnych Mistrzostw ISQ. W zawodach najlepszy był hN z Buoni Fantasmas, który na swoim koncie zapisał 13 punktów. Na podium stanęli także Levis (Champions Team) i Paboł (Fajrant Team).

Do grona półfinalistów awansowali również Malak (Dobre Duszki), Aszotek (Champions Team) i Wazzup (Buoni Fantasmas). Ten ostatni w biegu dodatkowym o 6. miejsce pokonał Apocalipsa (Bad Company) i Strca (Red Sox).

III Ćwierćfinał IM ISQ

Wyniki:
1. (10) hN (BF) 13 (2,3,3,2,3)
2. (7) Levis (CT) 12 (3,3,2,2,2)
3. (16) Pabolinho (FT) 11 (2,3,3,3,0)
4. (9) Malak (DD) 10 (w,2,3,2,3)
5. (6) Aszotek (CT) 10 (1,2,2,3,2)
6. (12) Wazzup (BF) 9+3 (3,2,1,0,3)
——————
7. (13) Apocalips (BC) 9+2 (3,3,1,1,1)
——————
8. (8) Strc (RS) 9+1 (2,1,2,2,2)
9. (2) LyderKKZ (WS) 7 (0,1,2,3,1)
10. (1) mmmaciek (DD) 6 (3,1,1,1,d)
11. (3) Hucik (RS) 6 (2,2,1,1,0)
12. (11) koras (WS) 5 (1,1,0,0,3)
13. (15) Melcio (RZ) 5 (1,0,3,0,1)
14. (14) wks (RS) 4 (d,d,0,3,1)
15. (4) Brzycho (FT) 4 (1,d,0,1,2)
16. (5) Wojtasking (RZ) 0 (w,w,w,w,w)

Bieg po biegu:
1. mmmaciek (DD), Hucik (RS), Brzycho (FT), LyderKKZ (WS)
2. Levis (CT), Strc (RS), Aszotek (CT), Wojtasking (RZ) (w)
3. Wazzup (BF), hN (BF), koras (WS), Malak (DD) (w)
4. Apocalips (BC), Pabolinho (FT), Melcio (RZ), wks (RS) (d)
5. Apocalips (BC), Malak (DD), mmmaciek (DD), Wojtasking (RZ) (w)
6. hN (BF), Aszotek (CT), LyderKKZ (WS), wks (RS) (d)
7. Levis (CT), Hucik (RS), koras (WS), Melcio (RZ)
8. Pabolinho (FT), Wazzup (BF), Strc (RS), Brzycho (FT) (d)
9. Pabolinho (FT), Aszotek (CT), mmmaciek (DD), koras (WS)
10. Melcio (RZ), LyderKKZ (WS), Wazzup (BF), Wojtasking (RZ) (w)
11. Malak (DD), Strc (RS), Hucik (RS), wks (RS)
12. hN (BF), Levis (CT), Apocalips (BC), Brzycho (FT)
13. wks (RS), Levis (CT), mmmaciek (DD), Wazzup (BF)
14. LyderKKZ (WS), Strc (RS), Apocalips (BC), koras (WS)
15. Pabolinho (FT), hN (BF), Hucik (RS), Wojtasking (RZ) (w)
16. Aszotek (CT), Malak (DD), Brzycho (FT), Melcio (RZ)
17. hN (BF), Strc (RS), Melcio (RZ), mmmaciek (DD) (d)
18. Malak (DD), Levis (CT), LyderKKZ (WS), Pabolinho (FT)
19. Wazzup (BF), Aszotek (CT), Apocalips (BC), Hucik (RS)
20. koras (WS), Brzycho (FT), wks (RS), Wojtasking (RZ) (w)

Bieg dodatkowy:
21. Wazzup (BF), Apocalips (BC), Strc (RS)

Sędzia: Mezzi
Technik: Rudolf

Daniel zawiódł w IM Skarpetek. Przez własne błędy stracił szansę na podium

Daniel w finale Indywidualnych Mistrzostw Skarpetek zajął dopiero 9. miejsce. A gdyby nie „trójka” w ostatniej serii, to lider ligowych statystyk byłby w ogonie stawki. Jego dyspozycja to największe rozczarowanie finałowych zawodów.

– W dwóch pierwszych wyścigach była zupełnie normalna jazda – po prostu spisywałem, ale zdobywałem po 2 punkty. W trzecim starcie zagubiłem się, bo czytając o ostatnim jednodniowym finale IMŚ w Polsce zacząłem szukać po latach 80. i Chorzowie. W końcu zacząłem spisywać, ale w pośpiechu miałem z 5 literówek – powiedział Daniel.

– Z kolei w moim czwartym biegu wydawało mi się, że brakuje klucza i zamiast odpowiadać zdążyłem nawet napisać o kluczu. W międzyczasie wszyscy napisali już poprawną odpowiedź – dodał. Przez to dwukrotnie stracił szansę na punkty.

Finał IM Skarpetek był niezwykle wyrównany. Daniel z dorobkiem 7 punktów był 9., a piętnasty w stawce Lowigus na swoim koncie zapisał 5 punktów.

– Takie turnieje mają to do siebie, że często faworyci koszą się wzajemnie i punktacja jest bardzo spłaszczona. W słabszej obsadzie łatwiej mocno odskoczyć. Spodziewałem się więc, że turniej będzie wyrównany i tak tez było – zakończył Daniel.

Spore zmiany w ISQ. Rudolf w Zarządzie

Nie tylko Malak, ale także Rudolf został wraz z 1 stycznia nowym członkiem Zarządu ISQ. Doceniono jego zaangażowanie w rozwój quizu i jednogłośnie przyjęto jego kandydaturę. Sama propozycja dołączenia do Zarządu była dla niego zaskoczeniem.

– Obserwując działania Zarządu na niwie naszego Quizu byłem bardzo zadowolony – nie podejmowano pochopnych decyzji tylko starano się przeanalizować cały aspekt. Dlatego też propozycja by dołączyć do tak zacnego grona była dla mnie jak grom z jasnego nieba – powiedział Rudolf.

Rozmowy dotyczące akcesu Rudolfa do Zarządu ISQ prowadził Witek. Przekonanie go nie było łatwe. – Moim zdaniem robiłem to samo co wszyscy – starałem się by Quiz żył i rozkwitał. Niemniej propozycją czułem się zaszczycony. I choć miałem wiele wątpliwości to zgodziłem się ją przyjąć – dodał Rudolf.

Rudolf ma plan na to, co poprawić w działaniu Internet Speedway Quiz. – W pierwszej kolejności chciałbym się wdrożyć – poznać wszystkie pomysły, które są rozpatrywane, tak by nie dublować czyjejś wykonanej już pracy. Z pomysłów o których dyskutowałem z Danielem prywatnie byłoby rozważenie wprowadzenia „handicapu” toru dla gospodarzy – stwierdził Rudolf, a do tego pomysłu będziemy wracać wkrótce w naszym portalu.

– Również chciałbym się zająć trochę gałęzią poboczną jaką są inne imprezy pod patronatem zarządu – Zaplecza Kadr, rozgrywki Parowe, Kaski czy też zbliżający się cykl GP – zakończył Rudolf.