Kategoria: Sezon ’13

Finaliści IM dostali medale. Rudolf myśli o kolejnych nagrodach

Medale i puchary to nowość w Internet Speedway Quiz. Choć są krytycy tego pomysłu, to jednak quizowicze nie ukrywali zaskoczenia, gdy dowiadywali się, że za start w finale Indywidualnych Mistrzostw ISQ dostaną pamiątkowe medale.

Za inicjatywą stoi Rudolf, który z własnych środków sfinansował zakup oraz wysyłkę medali dla uczestników finału IM ISQ, sędziów oraz osób, które były zaangażowane w przeprowadzenie finału i pomagały w przygotowaniu pytań.

– Pomysł urodził się w mojej głowie po przeprowadzeniu Exotic Cup. Skoro tam puchary sprawiły tyle radości i stały się namacalnymi pamiątkami ISQ, to czemu nie najważniejsze zawody indywidualne ISQ nie miały swojego trofeum? Zasięgnąłem opinii, odzew był pozytywny więc stało się – powiedział Rudolf.

Czy w przyszłości również będą wręczane medale dla uczestników najbardziej prestiżowych zawodów w ISQ? – Co do przyszłości nie będę się wypowiadał, bo jej nie znam. Ale chęci mam nadal – rozważam czy dałoby radę stworzyć przechodnie trofeum na wzór Czapki Kadyrowa. Jak wszystkie przesyłki dojdą do adresatów, to dopiero zacznę o tym myśleć na poważnie – dodał.

Zatem jeśli któryś z uczestników finału nie dostał jeszcze medalu, zalecamy zajrzeć do skrzynki pocztowej!

Citas zakończył karierę. Quizowicze nie wierzą w jego pożegnanie z ISQ


Sam zainteresowany ogłosił to wydarzenie już jakiś czas wcześniej, a termin imprezy przypadł na przerwę międzysezonową. Turniej przebiegał w dobrej atmosferze, a obsadę, która nieco różniła się od tej pierwotnie zaplanowanej uzupełnili quizowicze, którzy wciąż niesieni na fali dobrej zajawki, uczestniczą w każdym możliwym wydarzenu związanym z ISQ. Citas był bez wątpienia postacią na swój sposób barwną,o czym można było przekonać się na przestrzeni wielu lat rozgrywania ISQ. Po zakończonym turnieju jego uczestnicy zostali poproszeni o podsumowanie imprezy jak i jego beneficjenta.

Aszotek (Champions Team) – 11 pkt (1,3,3,3,1)+3
To były wspaniałe zawody i nie piszę tego tylko dlatego, że wygrałem. Widać było, że Citas jest nietuzinkową postacią i jest darzony w naszej małej społeczności quizowej dużym szacunkiem. Cieszę się, że tyle osób chciało go pożegnać, mimo trwającej przerwy międzysezonowej, gdzie z frekwencją bywa obecnie różnie. Byliśmy więc świadkami naprawdę fajnych i ciekawych zawodów. Przede wszystkim – urozmaiconych. Jeśli chodzi o mnie, to cały sezon miałem fatalny, ale tutaj udało się wygrać – można powiedzieć, że z uwagi na tyle lat znajomości i sympatii, były to dla mnie najważniejsze zawody w sezonie. Byłem tak zmotywowany, że jakimś cudem wygrałem bieg barażowy z Kasperem na pytaniu typowo żużlowym. Chciałbym po tym wszystkim zaznaczyć jednak jedną rzecz – mam nadzieję, że nie wygrałem, mimo wszystko, turnieju pożegnalnego Citasa.

Kasper (Dobre Duszki) 11 pkt (3,2,3,1,2)+2
To był bardzo fajny turniej, w doborowym towarzystwie i świetnej atmosferze. Cieszę się z zajętego drugiego miejsca, choć mało brakło do zwycięstwa. Gratulacje dla Aszotka. Bardzo żałuję, że Citas zamierza powiesić kevlar na kołku. Znamy się w zasadzie od początku naszych startów. Mateusz to ciekawa osobowość i sympatyczny kolega. Będzie go tu brakowało. Po cichu liczę jednak, że jego decyzja nie jest ostateczna i skusi się jeszcze na powrót.

Witek (Red Sox) 10 pkt (2,3,2,3,0)
To był zaszczyt startować w turnieju pożegnalnym Citasa, ale także w jednej drużynie z nim. To co prawda było dawno temu, ale Citas zapisał się w historii Red Sox. Wywalczył z klubem awans do I ligi, a potem zdobył srebrny medal. Znamy się osobiście i to jeden z najinteligentniejszych ludzi w ISQ. Chciałem go godnie pożegnać i udało się stanąć na podium. Szkoda tej ostatniej serii, bo zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, ale o grudziądzkim żużlu wiem tyle, że jest. Mogłem jednak skojarzyć pierwszego idola Citasa. No trudno, było fajnie. Będziemy tęsknić.

Paboł (Fajrant Team) 9 pkt (3,0,3,0,3)
Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tym turnieju i reprezentować FT. Turniej w bardzo przyjemnej atmosferze. Szkoda, że z takiej okazji, nie mniej jednak ISQ to tylko malutki wycinek z życia każdego z nas i ja z tej okazji życzę Citasowi samych sukcesów na pozostałych wycinkach!

PeeR (Champions Team) 8 pkt (0,2,2,2,2)
Dzięki za bardzo fajny turniej z ciekawymi pytaniami i dobrą atmosferą. Tak jak większość wypowiadających się na forum myślę, że tak czy siak jeszcze się będziemy tu i ówdzie słyszeć i widywać, także do zobaczenia 🙂

Igła (Champions Team) 8 pkt (3,2,2,1,0)
Mam dosyć ambiwalentne odczucia co do turnieju. Cieszę się, że mogłem w nim pojechać, jednocześnie żałując, że w ogóle się on odbywa. Citas to legenda CT, synek o super poczuciu humoru z którym można pogadać o wszystkim. Dlatego na szczęście idzie tylko na pół emeryturę czyli będzie robił wszystko oprócz pisania nołnejmów żużlowych jako ostatni po ludziach, którym musi się w życiu ogromnie nudzić jeżeli takich zawodników skądś wyciągnęli i się ich nauczyli 😛

Osobiście ogromnie żałuje literówek w ostatnim starcie, bo mógłbym powalczyć o wygraną, która zdecydowanie była by najcenniejszym skalpem mojej kariery 🙂

hN (Buoni Fantasmas) 8 pkt (3,1,1,0,3)
Smutna okazja, wesoły turniej. O ile nie było nam czasami po drodze to Citas zawsze był barwną postacią w ISQ, a i trochę historii poza quizem mamy wspólnej. Wirtualnie się postrzelaliśmy w Enemy Territory, gdzieś tam jeszcze się „przecięliśmy” ale nie bardzo pamiętam o co chodziło, może kiedyś uda się spotkać i coś razem dziabnąć, kto wie. No i wiem co znaczy sławne „ssp” 😉

PS. Czy Marc już oddał pieniądze?

Eric (Champions Team) 8 pkt (2,3,0,3,0)
Dzięki Citas za bardzo fajny turniej, fajnie było wszystko zorganizowane, było zabawnie, ciekawie – tak jak miało być:) Dzięki za wszystkie lata spędzone na torach ISQ, w ostatnim sezonie całkiem dużo udało nam się pośmigać razem w parze i mimo sceptycyzmu kilku osób, bardzo duży procent biegów powygrywaliśmy, także za to jeszcze raz piona:D znamy się świetnie od wielu lat, wiec wiadomo nadal pozostajemy w kontakcie:) pozdro!

Slayu (White Sox) 6 pkt (2,0,2,0,2)
Świetny turniej, przykra okazja. Cieszę się z tego, że byłem na turnieju pożegnalnym takiej legendy jak Citas. Mega szkoda, że ktoś taki zjeżdża z wirtualnych torów, ale życie toczy się swoim tempem i każdy musi podjąć wybory. Nie przejmowałem się dzisiaj wynikiem indywidualnym, byłem tutaj bardziej dla atmosfery i samej obecności. Citas to wiadomo, legenda CT, jednak dla mnie najmocniej jest zapamiętany z mojego macierzystego klubu – DeGeneration X na zawsze w serduszku!

Autor: Levis

Cinek bliski sprawienia sensacji. Po fazie zasadniczej był liderem

Cinek był jednym z uczestników Złotego Nicku, czyli turnieju dla najaktywniejszych zawodników. Zaprezentował świetną dyspozycję, a po fazie zasadniczej to on był najlepszy. Cieszył się nawet ze zdobycia Złotego Nicku, ale potem przypomniano, że o trofeum decydują półfinały i finał.

– Kompletnie nie spodziewałem się takiego występu. Widząc obsadę stwierdziłem, że fajnie byłoby być gdzieś w połowie stawki i sprawić w jednym czy dwóch biegach psikusa. Gdyby ktoś mi powiedział przed zawodami, że zdobędę trzynaście punktów i będę na szczycie, to bym go najpewniej wyśmiał. Nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę zwolennikiem półfinałów, barażów i finałów w tradycyjnych turniejach indywidualnych i nawet nie doczytałem przed turniejem, że takowe będą, stąd taka euforia po siedemnastym biegu – powiedział Cinek.

Ostatecznie w finałowym wyścigu dojechał do mety na trzeciej pozycji. Lepsi od niego okazali się tylko Lowigus i Witek. – Trzecie miejsce to też olbrzymi sukces i fajnie, że utarłem nosa paru bardziej doświadczonym i obfitym w wiedzę zawodnikom. Mi dopisało szczęście – dodał.

W ostatnich meczach ligowych Cinek – zawodnik Dobrych Duszków – nie wystąpił. Jaki tego był powód? – Spowodowane to było słabą dyspozycją sportową. Nie chciałem osłabiać drużyny w walce o najwyższe cele – stwierdził.

Jak Cinek wykorzystał czas przerwy w ISQ? – Ciężko powiedzieć, czy pomogła mi świeżość. Na pewno ta przerwa od ISQ sprawiła, że był jakiś głód, ale może i nawet dobrze. Wydaje mi się, że w środę dopisywało mi tak naprawdę szczęście, bo po podpowiedzi o Mateusza Piernikowskiego wygrałem minimalnie, tak samo w ostatniej chwili wpadła trójka za Bruce Cribba, gdzie miałem totalny zanik pamięci, a jakby nie było, to niedawno robiłem z nim wywiad i temat „Buldogów” się pojawił. Poszedł spontaniczny strzał i okazał się, że był on dobry – ocenił.

Wiadomo już, że Cinka w Dobrych Duszkach już nie zobaczymy. Jaki będzie jego nowy klub? – Nie jest tajemnicą, że starty w zespole Dobrych Duszków są już tematem zamkniętym. Po ostatnim wpisie na forum, że szukam klubu odezwało się do mnie sześciu trenerów, którzy złożyli swoje propozycje – część była skierowana z klubów wyższej ligi, niektórzy widzieli mnie w swoim zespole rezerw. O nowej przynależności klubowej nie chcę na razie mówić – zakończył.

Nietypowy turniej na refleks dla Kameruna

Do rywalizacji przystąpić miało dziewięciu zawodników. Na liście startowej doszło do kilku zmian i ostatecznie do walki stanęło trzynastu graczy. Tym razem nie musieli się oni zmierzyć z zawiłymi pytaniami o nieznanych zawodników czy topowych riderów z całego świata, a po prostu musieli jak najszybciej kliknąć w przycisk „ready”, który pojawia się w momencie dodawania obsady wyścigu.

Od początu najlepiej radził sobie Kamerun, który w zawodach wystartował z poziomu telefonu komórkowego. Chwalił sobie to w tym systemie turniejowym, a wynik to tylko potwierdził. Jedenaście punktów okazałe zwycięstwo. Drugie miejsce przypadło Jessupowi, który w biegu dodatkowym pokonał Witka.

Były to pierwsze w historii tego typu zmagania. Organizatorzy wysłuchali również uwag, które pojawiły się ze strony graczy i zamierzają je wprowadzić w kolejnych edycjach, bowiem jak sami zapowiadają – niewykluczone, że tego typu rozgrywa będzie organizowana znacznie częściej.

Wyniki:
1. Kamerun 11 (3,3,3,2)

2. Jessup 10+3 (3,3,1,3)

3. Witek 10+2(2,3,2,3)

4. Cinek 9 (3,1,3,2)

5. Kasper 8 (2,2,2,2)

6. hN 5 (-,0,2,3)

7. Wojtas 5 (1,1,3,0)

8. mk 4 (3,0,1,0)

9. Daniel 4 (0,1,1,2)

10. Eryk 4 (1,2,1,0)

11. Matic 4 (2,0,1,1)

12. Mezzi 2 (0,0,0,2)

13. Tępy 1 (-,-,1,0)

Bieg po biegu:
1. m, Kasper, Wojtas
2. Jessup, Matic
3. Jessup, Witek, Wojtas, Daniel
4. Witek, Kasper, Eryk, hN
5. Cinek, Kasper, Jessup, Mezzi
6. Kamerum, Witek, Tępy, Mezzi
7. Kamerun, Kasper, Daniel, Matic
8. Wojtas, Eryk, Matic, Mezzi
9. Kamerun, hN, Cinek, Wojtas
10. hN, Mezzi, Daniel, mk
11. Cinek, Daniel, Eryk, Tępy
12. Jessup, Kamerun, mk, Eryk
13. Witek, Cinek, Matic, mk

Bieg dodatkowy o miejsca 2-3:
14. Jessup, Witek

Lowigus ze Złotym Nickiem. „W ISQ niespodzianki też się zdarzają”

W kończącym sezon Turnieju o Złoty Nick zwycięstwo odniósł Lowigus. Triumf zawodnika Dobrych Duszków był sporą niespodzianką, gdyż w ostatnich ligowych meczach nie zachwycał formą. To jeden z jego największych sukcesów w quizowej karierze.

– Świetnie było zdobyć trofeum. Nikt na pewno nie brał mnie pod uwagę jeśli chodzi o zwycięstwo, ale w ISQ niespodzianki też się zdarzają, równie dobrze mógł wygrać Cinek, co byłoby chyba jeszcze większym zaskoczeniem. Wiadomo, że Złoty Nick nie jest tak prestiżową impreza jak IM, nie trzeba się przebijać przez sito eliminacji, ale wygrać też nie jest łatwo. Jeden z kolegów z drużyny obecnych mistrzów ISQ nazwał mnie nawet po tym zwycięstwie Golden Boy (pseudonim Zenka Plecha) co mocno mnie rozbawiło, jednak faktycznie na forum będę świecił na złoto przez najbliższy rok – powiedział Lowigus.

Do zawodów podszedł spokojnie i to okazało się kluczem do sukcesu. – Czy się spodziewałem? Trudno powiedzieć… O zawodach przypomniałem sobie dopiero we wtorek po MPKJ. Nie zwracałem nawet za bardzo uwagi kto w nich jedzie, kompletnie nie myślałem o wyniku, tylko po prostu przyszedłem na czat zabić trochę wieczorną nudę – dodał Lowigus.

W finale jako pierwszy udzielił prawidłowej odpowiedzi. Pytanie dotyczyło Jana Połubińskiego. – Cieszę się, że trafiłem na takie pytanie w finale. Nie był to żaden strzał, od razu byłem pewny, że odpowiadam dobrze. Sam kiedyś, jeszcze w dawnych czasach ISQ układałem pytanie o tego zawodnika i wiele więcej o nim napisać nie można, więc szybko skojarzyłem te informacje – stwierdził.

Złoty Nick był dla niego udanym zwieńczeniem rozgrywek. – Sezon rozpocząłem od podium w IM 2020 (IM Ligi Miast) i kończę zwycięstwem w Złotym Nicku. W środku sezonu bywało różnie, początek był raczej dobry i chciałem zakręcić się w top 15 ligi jednak w końcówce kompletnie się pogubiłem i często dojeżdżałem na ostatnich pozycjach. Myślę, że na tę chwilę jestem takim zawodnikiem, mocno niestabilnym, z występami bardzo dobrymi lub beznadziejnymi, mało jest u mnie półśrodków – zakończył.

Sezon w cieniu skandalu – podsumowanie sezonu Rycerzy Zodiaku

Kolejną drużyną, która trafia na rozkładówkę podsumowań sezonu jest ekipa Rycerzy Zodiaku, czy też ex. Toxic Lizards – pod którą zaczynali sezon, a którzy walczyli w każdym spotkaniu jednakże cały sezon musieli zmagać się z echem skandalu, który spowodował również zmianę nazwy drużyny.

Tak prezentuje się kadra RZ według oficjalnego skarbu kibica:

TRENER: Mariano
Zastępca: Melcio

Zawodnicy: KoNiK, Leigh, Mario, Misiowy, PiotrekSL, Wojtasking

O samej kadrze wypowiedział się dla nas trener RZ – Mariano. – Nasza kadra przed sezonem wydawała się przeciętna w porównaniu do innych drużyn. Jednak po dołączeniu Leigh staliśmy się poważnym kandydatem do startu w play off. Niestety po wiadomej sytuacji z V kolejce i stracie dwóch solidnych zawodników było nam bardzo ciężko w dalszej części sezonu. Można powiedzieć, że zawsze brakowało nam pewniaka na 8-10 punktów – mówi Mariano.

Śmiało można powiedzieć, że niestety dla tej drużyny skandal wywołany przez byłych członków kadry tego zespołu ciągnął się za nimi już do końca. “Cała sytuacja wpłynęła na nas demotywująco. Nie spodziewaliśmy się takiej sytuacji. Był to dla nas tym bardziej mocny cios, gdyż wcześniej pojawiały się już jakieś oskarżenia po naszych dobrych meczach od 2 do 4 kolejki. W mojej ocenie były to oskarżenia bezpodstawne. Gdy w V kolejce Gallop i Jakubo zrobili to co zrobili poczuliśmy się oszukani.” – odpowiedział pytany o całą sytuację Mariano.

Sam początek sezonu rozpoczął się dla RZ obiecująco. Pomijając zweryfikowany wynik pierwszego meczu, Rycerze odnieśli 3 zwycięstwa z rzędu, przegrywając dopiero w 5 kolejce – niestety znowu poprzez cień skandalu i weryfikację wyniku przez Zarząd ISQ. Widać było, że w drużynie drzemie potencjał i sprawiał on duże kłopoty swoim przeciwnikom, jednakże cała sytuacja spowodowana przez dwóch zawodników odbiła się na RZ negatywnie. Odnieśli oni 8 kolejnych porażek z rzędu, przełamując złą passę na finał sezonu – remisując w ostatniej kolejce z BF. Warto zaznaczyć, że porażki często choć minimalne jak np. 43:47 z BAD czy w takim samym stosunku z RS, to zdarzyła się również porażka z CT, która uchroniła tych drugich przed zakończeniem sezonu bez zdobyczy punktowej.

Do lepszego sezonu drużynie RZ brakowało zawsze drugiej linii. Liderzy w postaci Leigh i Mariano i wspomagającego ich często z drugiej linii PiotrkaSL to było za mało, aby wygrać więcej spotkań. Co o samym sezonie mówi Mariano? – Dobrze, że udało się odjechać sezon. Myślę, że każdy odjechał przyzwoity sezon. Na pewno naszym jokerem był Leigh. W niektórych meczach fajną robotę robił KoNiK. Duży potencjał drzemie w PiotrkuSL, jednak jeszcze często brakuje mu quizowego cwaniactwa. Nasz junior Misiowy zawsze robił fajną robotę na tyle 5-7 pkt. Melcio i Mario nie zawsze zachwycali zdobyczą punktową ale byli dobrym duchem zespołu i bez nich ciężko byłoby dojechać sezon do końca – dodał.

Sezon 13 Quizu drużyna Rycerzy zakończyła sezon na 6. miejscu wygrywając rywalizację z White Sox. Pozostaje liczyć, że przyszły sezon w wykonaniu RZ będzie już zdecydowanie lepszy i uda im się przejechać kolejny rok bez cienia przykrej sytuacji z zakończonego już właśnie sezonu. O plany na przyszły sezon zapytaliśmy po raz kolejny trenera RZ. – W przyszłym sezonie chcemy skompletować fajną ambitną kadrę i dalej się bawić w quiz – podsumował z uśmiechem Mariano. Tego właśnie pozostaje życzyć ambitnej drużynie RZ.

STATYSTYKI
Rycerze Zodiaku (3-1-10) 9, -67

13. Leigh, 13, 119/68, 1,750 pkt/bieg

14. Mariano, 14, 121/70, 1,729 pkt/bieg
33. PiotrekSL, 14, 92/65, 1,415 pkt/bieg

39. KoNiK, 12, 63/57, 1,340 pkt/bieg

42. Misiowy, 10, 55/44, 1,250 pkt/bieg

52. Melcio, 12, 45/47, 0,957 pkt/bieg

NK. Mario 9, 23/27, 0,852 pkt/bieg

NK. WojtasKing 3, 3/9, 0,333 pkt/bieg

Autor: Strc

Citas powiedział „dość”. Aszotek wygrał turniej pożegnalny

Zwycięstwem Aszotka zakończył się pożegnalny turniej Citasa – „Citas Mówi Dość ISQ”. W zawodach mieliśmy pytania zarówno o żużel, jak i karierę Citasa w ISQ i historię Champions Team. Najlepiej poradził sobie z nimi Aszotek, który w biegu dodatkowym o 1. miejsce pokonał Kaspera. Podium uzupełnił Witek.

Wyniki:
1. (8) Aszotek 11 (1,3,3,3,1)+3
2. (2) Kasper 11 (3,2,3,1,2)+2
3. (9) Witek 10 (2,3,2,3,0)
4. (16) Paboł 9 (3,0,3,0,3)
5. (7) Wojtas 9 (2,3,1,2,1)
6. (14) Eric 8 (2,3,0,3,0)
7. (6) hN 8 (3,1,1,0,3)
8. (12) Igła 8 (3,2,2,1,0)
9. (13) PeeR 8 (0,2,2,2,2)
10. (10) Klecześ 7 (1,0,0,3,3)
11. (4) Speedi 7 (0,1,3,2,1)
12. (5) Daniel 6 (0,1,1,1,3)
13. (1) Slayu 6 (2,0,2,0,2)
14. (3) Fafa 6 (1,2,1,2,0)
15. (11) Jessup 3 (0,1,0,0,2)
16. (15) Świstak 2 (1,0,0,1,0)

Bieg po biegu:
1. Kasper, Slayu, Fafa, Speedi
2. hN, Wojtas, Aszotek, Daniel
3. Igła, Witek, Klecześ, Jessup
4. Paboł, Eric, Świstak, PeeR
5. Witek, PeeR, Daniel, Slayu
6. Eric, Kasper, hN, Klecześ
7. Wojtas, Fafa, Jessup, Świstak
8. Aszotek, Igła, Speedi, Paboł
9. Paboł, Slayu, hN, Jessup
10. Kasper, Igła, Daniel, Świstak
11. Aszotek, Witek, Fafa, Eric
12. Speedi, PeeR, Wojtas, Klecześ
13. Eric, Wojtas, Igła, Slayu
14. Aszotek, PeeR, Kasper, Jessup
15. Klecześ, Fafa, Daniel, Paboł
16. Witek, Speedi, Świstak, hN
17. Klecześ, Slayu, Aszotek, Świstak
18. Paboł, Kasper, Wojtas, Witek
19. hN, PeeR, ,
20. Daniel, Jessup, Speedi, Eric
[dodatkowy o 1 miejsce] Aszotek , Kasper

Citas mówi dość. W czwartek turniej pożegnalny

W czwartek odbędzie się turniej „Citas mówi dość”. To pożegnanie jednego z najbardziej wyrazistych uczestników quizu, który postanowił zakończyć swoją karierę. Zaczynał ją w sezonie 5 w Bad Company. Później reprezentował barwy Red Sox (6-7), a od sezonu 8 jest wierny barwom Champions Team. Wyjątkiem był sezon 11 spędzony w DeGeneration X.

Skąd decyzja o zakończeniu kariery? – Jazda nie sprawia przyjemności. Gdy się w coś angażuje to mam poczucie obowiązku, a z racji natłoku zajęć i obowiązków z czegoś musiałem zrezygnować. Padło na czynna jazdę w ISQ. Obserwacja i uczestnictwo w grupach mi wystarczy – powiedział Citas.

Początek zawodów o godzinie 22:00 na czacie CT. – Chciałbym serdecznie wszystkich zaprosić na turniej. Będzie on nieco inny niż typowy turniej ISQ, bo pytania raczej niecodzienne. Także widzimy się jutro, zabieramy ze sobą dobry humor. Ten w formie płynu jak najbardziej wskazany – dodał.

Lista startowa:

1. Levis
2. Kasper
3. Eric
4. Speedi
5. BartekGKM
6. Veronek
7. Hucik
8. Aszotek
9. Witek
10. Kleczes
11. Picuś
12. Igła
13. PeeR
14. Fafa
15. Świstak
16. Paboł

Lista rezerwowa:

R1. Boski
R2. Daniel
R3. Pirek
R4. Slayu

Złoty nick dla Lowigusa. Niespodzianka wisiała w powietrzu.

Doborowa stawka zawodników pojawiła się dziś na starcie Turnieju o Złoty Nick. W porównaniu z awizowaną listą startową zabrakło Maticia i Vanpraaga, a w ich miejsce wskoczyli Slayu i mmmaciekk. Obaj jednakże nie dali rady znaleźć się w TOP 8 które walczyło o półfinały.

Ale zanim doszło do półfinałów, mieliśmy emocjonującą walkę, w której na czoło niespodziewanie wysunął się Cinek. Zawodnik Dobrych Duszków przez całe zawody regularnie wygrywał wyścigi za wyjątkiem swojego drugiego startu. Tuż za nim plasował się Witek oraz Mezzi.

Do półfinału nie udało się awansować Kasperowi, którego pokonały w jednym z biegów problemy techniczne. W półfinałach klasę znowu pokazali Cinek i Witek wygrywając swoje biegi. Ten drugi wykorzystał błąd Jessupa, który napisał prawidłową odpowiedź po wykorzystaniu dozwolonej liczby prób.

Finał zapowiadał się emocjonująco, lecz szybko temat uciął Lowigus, który jako pierwszy odgadł Jana Połubińskiego, zdobywając prawo posługiwania się złotym kolorem nicku. Podium uzupełnili Witek oraz Cinek

Wyniki:
1. (14) Lowigus 15 (1,3,3,1,2,2,3)
2. (8) Witek 17 (2,3,2,3,2,3,2)
3. (15) Cinek 17 (3,1,3,3,3,3,1)
4. (3) Plonek 11 (2,2,1,3,1,2,0)
5. (12) Mezzi 13 (3,2,2,2,3,1)
6. (7) Paweu 12 (3,0,2,3,3,1)
7. (11) Malak 8 (0,3,2,0,3,0)
8. (1) Jessup 7 (3,1,3,0,w,d)
9. (4) bosky 7 (0,1,3,2,1)
10. (2) Slayu 7 (1,2,1,1,2)
11. (13) Aszotek 6 (2,d,0,2,2)
12. (9) Kasper 5 (2,2,0,w,1)
13. (5) Guru 4 (0,3,0,1,0)
14. (6) mmmaciekk 4 (1,1,1,1,0)
15. (16) Citas 2 (0,0,0,2,0)
16. (10) hN 2 (1,0,1,0,w)
17. (17) Tępy ns
18. (18) Magik ns

Bieg po biegu:
1. Jessup, Plonek, Slayu, bosky
2. Paweu, Witek, mmmaciekk, Guru
3. Mezzi, Kasper, hN, Malak
4. Cinek, Aszotek, Lowigus, Citas
5. Guru, Kasper, Jessup, Aszotek (d)
6. Lowigus, Slayu, mmmaciekk, hN
7. Malak, Plonek, Cinek, Paweu
8. Witek, Mezzi, bosky, Citas
9. Jessup, Malak, mmmaciekk, Citas
10. Cinek, Mezzi, Slayu, Guru
11. Lowigus, Witek, Plonek, Kasper
12. bosky, Paweu, hN, Aszotek
13. Paweu, Mezzi, Lowigus, Jessup
14. Witek, Aszotek, Slayu, Malak
15. Plonek, Citas, Guru, hN
16. Cinek, bosky, mmmaciekk, Kasper (w)
17. Cinek, Witek, Jessup (w), hN (w)
18. Paweu, Slayu, Kasper, Citas
19. Mezzi, Aszotek, Plonek, mmmaciekk
20. Malak, Lowigus, bosky, Guru

Półfinały:
21. Cinek, Plonek, Paweu, Malak
22. Witek, Lowigus, Mezzi, Jessup (d)

Finał:
23. Lowigus, Witek, Cinek, Plonek


Sędzia: Rudolf
Technik: Slayu

Cieszę się bardzo z tego, że udało się zakończyć sezon w ten sposób. Zawody z półfinałami i finałem zawsze są pewnego rodzaju loteria, w finale trafiło się pytanie pode mnie i szybko rozstrzygnąłem rywalizację na swoją korzyść. Już kiedyś byłem blisko tego osiągnięcia, ale wtedy skończyło się na drugim miejscu. Miło będzie oglądać Złoty Nick na forum przez najbliższy rok. Gratuluję również Witkowi i Cinkowi. Pozdrawiam całe DD i życzę quizowiczom udanych wakacji.

Lowigus (Dobre Duszki – I miejsce)

Do Złotego Nicku przystępowałem na totalnym luzie. Nie miałem presji, by wygrać zawody. To był klucz do dobrego występu, bo nie do sukcesu. W tego typu turnieju nie jest ważne drugie czy trzecie miejsce – liczy się tylko triumfator, tylko on dostaje nagrodę. To było udane zwieńczenie sezonu, które dodało mi trochę pewności siebie. Ta po ostatnim meczu ligowym była nieco zachwiana, ale na coś mnie tam jeszcze w ISQ stać. Teraz pół roku przerwy i wracamy. Dziękuje wszystkim uczestnikom Złotego Nicku za sezon i gratulacje dla Lowigusa.

Witek (Red Sox – II miejsce)

Przede wszystkim dziękuję za nominacje, bo byłem mocno zaskoczony zaproszeniem do startu w tak elitarnym gronie. Bardzo się cieszę, że w tak świetnym stylu kończę ten słodko-gorzki dla mnie sezon. Na pewno mogę mówić o szczęściu, gdzieś musiało ono dopisywać, skoro wpadło tyle trójek, bo wiedza i refleks, to nie jest moja mocna strona.

Cinek (Dobre Duszki – III miejsce)

Autor: Rudolf

Sasla123 z kolejnym medalem. Fajrant Team zdominował juniorską rywalizację

Fajrant Team zdobył kolejny w tym sezonie medal. Krzysinho i Sasla123 stanęli na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Par Klubowych Juniorów. Wcześniej Krzysinho został Indywidualnym Mistrzem Juniorów. To potwierdzenie świetnej polityki transferowej prowadzonej przez Fajrantów.

Dla Sasli123 był to drugi medal w ISQ. Kilka dni temu wraz z Fajrantami został Drużynowym Mistrzem ISQ. – Ten sukces urodził się w prawdziwych bólach. W pierwszych czterech startach naszej pary czegoś brakowało. W trzeciej oraz czwartej serii zdobyłem łącznie zero punktów, jednak cale szczęście Krzysinho wygrał biegi za co mu serdecznie dziękuję – powiedział Sasla123.

Dzięki dobrej końcówce to Fajranci odnieśli triumf. Pomogła w tym jazda Sasli. – Przełom nastąpił w 5 serii i wtedy udało się w końcu zwyciężyć w stosunku 4:2. Był to punkt zwrotny, który uchylił zablokowaną furtkę do złota, która w pełni otworzył biegiem dodatkowym Krzysinho – dodał.

– To złoto jest zasługą Plonka, który dał mi szansę i umożliwił treningi z Fajrant Team, co pozwoliło na pogłębienie dotychczasowej wiedzy o czarnym sporcie. Ponadto nie bez zasług pozostają pozostali członkowie Fajratnów. Każdy dołożył drobną cegiełkę do sukcesu juniorów – stwierdził Sasla123.

Finał MPKJ pokazał, że poziom wśród juniorów jest bardzo wyrównany. – Jeśli chodzi o zawody to trzymały w napięciu do ostatniej serii. W walce o złoto liczyły się bodajże 3-4 duety więc jeszcze wszystko mogło się zdarzyć. Chciałbym przy tym podziękować za uczciwą rywalizację, bez zbędnego hejtu pozostałym zawodnikom a w szczególności Dobrym Duszkom oraz Buoni Fantasmas którzy również zdobyli medale – zakończył Sasla123.