Kategoria: Dobre Duszki

Dobre Duszki – Red Sox 42:47. Skarpety strąciły Duchy! Są wiceliderem!

Kolejny pasjonujący i ważny pojedynek w kontekście sytuacji w tabeli przed play-off. Dobre Duszki uległy Red Sox 42:47.

Najlepszym zawodnikiem wśród zwycięskiej ekipy był Bosky (11+2). Wynik DD próbowali ratować Kasper 13+1, oraz Malak 12+1.

Bonus dla drużyny Red Sox

Dobre Duszki – Red Sox 42 : 47

Dobre Duszki – 42:
9. Kasper 13+1 (3,3,3,0,2*,2)
10. Wojtas 7+2 (2*,1,1,2,1*)
11. Lowigus 1 (1,0,-,w,-)
12. Speed 8 (3,1,0,1,3)
13. Malak 12+1 (3,3,1,1*,1,3)
14. Magik 0 (0,0,0,-,-)
15. Cinek 1 (1,w)
16. mmmaciekk ns

Red Sox – 47:
1. Boski 11+2 (1,2*,2*,3,3)
2. Jessup 9 (0,3,3,3,-)
3. Kwiti 5+1 (0,1*,2,2,-)
4. Styrcu 4 (2,2,0,-,-)
5. Guru 10+2 (2,2,2*,2*,2)
6. Cokus 2+1 (1*,0,-,-,1)
7. Hucik 0 (0,0)
8. Witek 6 (3,0,3,0)

Bieg po biegu:
1. Kasper, Wojtas, Boski , Jessup ……..5:1
2. Speed, Styrcu, Lowigus, Kwiti ……..4:2 (9:3)
3. Malak, Guru, Cokus, Magik ……..3:3 (12:6)
4. Jessup, Boski , Speed, Lowigus ……..1:5 (13:11)
5. Malak, Styrcu, Kwiti, Magik ……..3:3 (16:14)
6. Kasper, Guru, Wojtas, Cokus ……..4:2 (20:16)
7. Jessup, Boski , Malak, Magik ……..1:5 (21:21)
8. Kasper, Kwiti, Wojtas, Styrcu ……..4:2 (25:23)
9. Witek, Guru, Cinek, Speed ……..1:5 (26:28)
10. Boski , Wojtas, Malak, Witek ……..3:3 (29:31)
11. Witek, Kwiti, Lowigus (w), Cinek (w) ……..0:5 (29:36)
12. Jessup, Guru, Speed, Kasper ……..1:5 (30:41)
13. Speed, Guru, Malak, Witek ……..4:2 (34:43)
14. Malak, Kasper, Cokus, Hucik ……..5:1 (39:44)
15. Boski , Kasper, Wojtas, Hucik ……..3:3 (42:47)

Sędzia: Aszotek
Technik: Lowigus

Zwycięstwo bardzo cieszy, a szkoda, że okoliczności były różne. Ja ze swojej strony mogę przeprosić za dwa protesty, w pierwszej sytuacji nadal uważam, że był błąd w pytaniu, ale odpuściłem, bo przegraliśmy bieg na wiedzę. Co do biegu 10. – sędzia wypalił z podpowiedzią na dwa razy, która była myląca. Efekt był taki, że z 3:3 wyszło 3:3. Jeszcze raz podziękowania dla DD za mecz, bo byli pieruńsko trudnym przeciwnikiem i po ostatnich wydarzeniach chyba wszyscy się cieszymy na zmianę przepisów i pytania tylko pulowe.

Bosky (II Trener Red Sox)

Bardzo zacięte spotkanie, zupełnie jak pierwszy pojedynek między naszymi zespołami. Początkowo prowadziliśmy, a pod koniec bardzo mocne uderzenie RS praktycznie przesądziło losy tego meczu. Wielkie gratulacje dla Skarpet, byli dziś bardzo nakręceni. U nas niestety było za dużo dziur w składzie, choć punktowo do zwycięstwa zabrakło niewiele. Pogubił się dziś sędzia tego pojedynku, kilkukrotnie mając złą odpowiedź w pytaniu i popełniając kilka błędów. Jedziemy dalej, teraz tydzień odpoczynku i weźmiemy się za bary z Fajrantami.

Kasper (Zawodnik Dobrych Duszków)

Czwartek w ISQ. Walka o drugie miejsce nabiera rozpędu

Dobre Duszki – Red Sox, godz. 21:00

Wystarczy rzut oka na ligową tabelę, by zobaczyć, jak ważny jest to mecz dla obu drużyn. Dobre Duszki zajmują drugie miejsce i mają na swoim koncie 20 punktów, a Red Sox sklasyfikowane są na czwartej lokacie z dorobkiem 17 „oczek”. Jeśli Czerwone Skarpetki wygrają, zrównają się punktami z DD i wyprzedzą je w tabeli.

Stawką rywalizacji w ostatnich kolejkach I ligi jest drugie miejsce, które sprawi, że w półfinale uniknie się starcia z rozpędzonym Bad Company. Do walki o drugą lokatę wkroczył także Fajrant Team, który ma 18 punktów na koncie. Czwartkowy mecz może rozstrzygnąć walkę o drugą lokatę albo sprawić, że będzie ona jeszcze bardziej zacięta.

Dobre Duszki do tego spotkania przystąpią po 22-punktowej porażce z Bad Company. Liderami zespołu są Kasper, Lowigus oraz Malak. Z kolei Red Sox w poprzednim spotkaniu wygrało w derbach z White Sox 51:37. W tym spotkaniu cała drużyna pojechała równo i to największa siła Czerwonych Skarpetek.

Dobre Duszki straciły szansę na pierwsze miejsce. „Nie wychodziło kompletnie nic”

Dobre Duszki miały apetyt na zwycięstwo w fazie zasadniczej, ale żeby to zrobić, musiały wygrać z Bad Company. Po dwóch biegach DD prowadziło 10:2 i wydawało się, że tak dobry początek pozwoli na zwycięstwo. Ale nie z Bad Company takie numery.

Mecz zakończył się przegraną Duszków 34:56. – Trudno to wytłumaczyć, pojechaliśmy najsłabszy mecz w sezonie, a przede wszystkim Bad Company bardzo dobry. Trochę to przypomina Unię Leszno, która niejednokrotnie usypia w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami, a w tych najważniejszych spotkaniach jedzie na 200%. We wtorek było tak samo – powiedział Malak.

– Nam nie wychodziło kompletnie nic. Początek był bardzo dobry, ale na pewno nas nie uśpił, wiedzieliśmy, że rywale potrafią takie straty odrabiać, co pokazali chociażby w meczu z White Sox – dodał Malak.

Mecz z Bad Company zakończył z dorobkiem 4 punktów. – To był mój najsłabszy występ w sezonie, choć jego obraz i tak mógł być inny, gdyby nie fakt, że dwukrotnie zrobiłem 3 literówki w odpowiedzi, przy czym raz jadąc z Kasperem na 5:1 w 9. biegu, gdzie teoretycznie była jeszcze szansa nawiązania kontaktu. Podejrzewam, że w tej dyspozycji to Bad Company i tak by spokojnie wygrało ten mecz, niemniej jednak szkoda – stwierdził.

– Dodając te 3 punkty i bonus miałbym 7+1 w czterech startach, więc mówilibyśmy o dość standardowym występie w moim wykonaniu. Tak się jednak nie stało, więc nauka dla mnie – więcej spokoju w pisaniu. Po meczu byłem bardzo zły, gdy się przespałem z tym wynikiem patrzę na to inaczej – słabo pojechałem w Grand Prix Red Sox, więc wierzę, że mecz z Bad Company był moim katharsis i już dziś, w półfinale IM ISQ wracam na dobre tory – powiedział Malak.

Dobre Duszki zajmują drugie miejsce w tabeli i muszą się skupić na obronie tej pozycji i uniknięciu w półfinale Bad Company. – Szansa na zajęcie pierwszego miejsca w tabeli przepadła i gratulacje dla Bad Company, którzy rozwiązali tę sprawę w bezpośrednim pojedynku z nami. Najlepszą obroną jest atak, dlatego po prostu musimy wygrać pozostałe spotkania. Jedziemy z Red Sox, potem z Fajrant Team, więc dwoma drużynami, które też są już w PO, a wiadomo, że każdy chce być drugi, aby nie być wybranym jako rywal półfinałowy przez Bad Company – przyznał.

– Na koniec z kolei spotkanie z White Sox, które zawsze jest groźne, historycznie też toczyliśmy trudne pojedynki na styku, dlatego myślę, że nie ma miejsca na odpuszczanie. Każdy z nas przemyślał sobie z czego wynikają problemy z formą i jedziemy dalej nastawieni bojowo – zakończył Malak.

Bad Company – Dobre Duszki 56:34. Demolka w meczu na szczycie. BAD w sztosie

Mecz na szczycie I ligi ISQ zaczął się od prowadzenia Dobrych Duszków 10:2. Jednak Bad Company szybko się przebudziło i zdemolowało rywali. Spotkanie zakończyło się wynikiem 56:34 na korzyść mistrzów ISQ.

Do zwycięstwa Bad Company poprowadził Matic, który zdobył 13 punktów. W ekipie DD najlepszy był Kasper, który w sześciu startach wywalczył 11 „oczek”.

Bad Company – 56:
9. Paweu 9 (0,3,3,3,-)
10. Delejt 6+2 (1,2*,2*,1,-)
11. Tępy 7 (0,3,-,3,1)
12. Apocalips 6+3 (1,2*,1*,2*,-)
13. Matic 13+1 (3,1*,3,3,3)
14. Kamerun 6+2 (0,2,2*,2*,-)
15. Mezzi 8 (2,3,3)
16. Matju 1 (1,0)

Dobre Duszki – 34:
1. Wojtas 4+1 (2*,0,0,-,2)
2. Kasper 11 (3,1,1,3,1,2)
3. Speed 6 (3,3,0,0,0,-)
4. Lowigus 5+1 (2*,0,1,2,-)
5. Magik 3+1 (1*,0,-,-,2)
6. Malak 4 (2,1,0,1,-)
7. Cinek 0 (0,0)
8. mmmaciekk 1+1 (1*,0)

Bieg po biegu:
1. Kasper, Wojtas, Delejt, Paweu ……..1:5
2. Speed, Lowigus, Apocalips, Tępy ……..1:5 (2:10)
3. Matic, Malak, Magik, Kamerun ……..3:3 (5:13)
4. Tępy, Apocalips, Kasper, Wojtas ……..5:1 (10:14)
5. Speed, Kamerun, Matic, Lowigus ……..3:3 (13:17)
6. Paweu, Delejt, Malak, Magik ……..5:1 (18:18)
7. Matic, Kamerun, Kasper, Wojtas ……..5:1 (23:19)
8. Paweu, Delejt, Lowigus, Speed ……..5:1 (28:20)
9. Kasper, Mezzi, Apocalips, Malak ……..3:3 (31:23)
10. Matic, Lowigus, Delejt, Speed ……..4:2 (35:25)
11. Tępy, Kamerun, Malak, Speed ……..5:1 (40:26)
12. Paweu, Apocalips, Kasper, Cinek ……..5:1 (45:27)
13. Mezzi, Magik, Matju, Cinek ……..4:2 (49:29)
14. Mezzi, Wojtas, mmmaciekk, Matju ……..3:3 (52:32)
15. Matic, Kasper, Tępy, mmmaciekk ……..4:2 (56:34)

Sędzia: Aszotek
Technik: Matic

Pierwszy mecz z Duszkami zakończyłem z zerowym dorobkiem, co w tym sezonie zdarzyło mi się tylko ten jeden jedyny raz. Bardzo chciałem się zrehabilitować. W Lidze Rezerw złapałem pewność i niespodziewanie wyrównałem swój najlepszy wynik ligowy w karierze. Ogromnie cieszy mnie wynik drużyny, zwłaszcza że po pierwszej serii wydawało się, że czeka nas niezwykle trudna przeprawa. Tymczasem sześć podwójnych wygranych w krótkim czasie odwróciło losy meczu. Gratulacje dla całej drużyny, każdy zrobił dziś swoje, a może i więcej. Dziękuję rywalom za walkę!

Matic (Bad Company)

Bardzo dobry początek i to byłoby na tyle. Trudno walczyć gdy od trzeciego wyścigu tylko się remisuje lub przegrywa wyścigi. Skupienia na pewno nie zabrakło, ale był dziś olbrzymi problem z szybkością z naszej strony. U przeciwników natomiast nikt nie zawiódł. Matic pociągnął wynik, wygrywając trzy wyścigi w poniżej 4 sekundy. Gratuluję BADom. O dzisiejszym meczu musimy szybko zapomnieć, jutro IM, pojutrze mecz z RS.

Lowigus (trener Dobrych Duszków)

Wtorek w ISQ. Czas na mecz na szczycie

Bad Company – Dobre Duszki, godz. 21:00

To najważniejszy mecz rundy rewanżowej w ligowych rozgrywkach. Bad Company po jedenastu kolejkach jest jedyną niepokonaną drużyną w stawce, ale wciąż nie może być pewna zwycięstwa w fazie zasadniczej. Jeśli wygra z Dobrymi Duszkami, to zrealizuje ten cel.

DD sklasyfikowane są na drugim miejscu. Na swoim koncie mają 20 punktów, o 6 „oczek” mniej niż Bad Company, ale jednocześnie mają o jeden rozegrany mecz mniej. Szansę na wygraną w fazie zasadniczej Duszki będą mieć wtedy, gdy zdobędą punkt bonusowy w starciu z Bad Company. W pierwszym meczu było 50:40 dla BAD.

Zadanie nie będzie łatwe. Liderem Złej Kompanii jest Paweu, który może liczyć na wsparcie Mezziego, Kameruna i Tępego, a do tego dochodzą szybcy Matic, Apocalips i Delejt. O sile DD stanowią Kasper, Lowigus i Malak.

Rycerze Zodiaku – Fajrant Team, godz. 21:45

Fajrant Team w poniedziałek wykonało wielki krok w stronę awansu do półfinału DM ISQ. We wtorek Fajranci mogą zapewnić sobie awans. Wystarczy, że wygrają z Rycerzami Zodiaku, którzy mają za sobą fatalną serię.

Rycerze przegrali siedem kolejnych spotkań. Sześć z nich to starcia z Red Sox, Bad Company i Dobrymi Duszkami, a kolejną zaliczyli w meczu z Champions Team. To tylko potwierdziło kryzys, jaki panuje w ekipie prowadzonej przez Mariano.

Jednak w niektórych starciach Rycerze Zodiaku pokazali, że mogą stoczyć wyrównaną walkę ze wszystkimi rywalami. Z Fajrantami też będą chcieli sprawić niespodziankę. Trudno będzie jednak zatrzymać prowadzoną przez Paboła i Cysa lokomotywę FT.

Dobre Duszki dają szansę pojeździć rezerwowym. „Każdy będzie się rozkręcał”

Dobre Duszki to jeden z klubów, który podjął rywalizację w Lidze Rezerw. W 2. kolejce ekipa prowadzona przez Wojtasa po zaciętym boju pokonała Champions Team 46:44. Emocji w tym spotkaniu nie brakowało, a drużyny zmieniały się na prowadzeniu.

W Dobrych Duszkach zadowoleni są z wprowadzenia rozgrywek Ligi Rezerw. – Największym plusem jest frekwencja. Za każdym razem miałem do dyspozycji czterech zawodników plus dwóch rezerwowych. Eryk i Farmer są głodni jazdy. Speed, który powrócił niedawno do quizu również potrzebuje rozjeżdżenia – powiedział Wojtas.

– Dodatkowo zawsze pojawi się parę osób z drugiej linii głównej drużyny. W pierwszej kolejce przegraliśmy z mocnym BAD Company, w drugiej udało się wyrwać zwycięstwo Champions Team. Jestem pełen optymizmu, myślę, że drużyna będzie działać coraz lepiej i zakończymy rozgrywki z czterema zwycięstwami – dodał zawodnik Dobrych Duszków.

Jego zdaniem jazda w Lidze Rezerw pomoże jemu i klubowym kolegom w osiąganiu lepszych wyników w ligowych rozgrywkach.

– Uważam, że Liga Rezerw daje tą możliwość poczucia ligowej rywalizacji osobom, które nie łapią się do składu, oraz stanowi doskonałą formę treningu przed ligą pozostałym. Myślę, że jest to dla każdego świetna możliwość do nabrania doświadczenia w rywalizacji drużynowej. Jeśli chodzi o postępy to ciężko cokolwiek powiedzieć po dwóch kolejkach, ale jestem pewien, że każdy z kolejki na kolejkę będzie się rozkręcał i pokażemy możliwości jakie w nas drzemią – zakończył Wojtas.

Liga Rezerw. Nerwowa końcówka dla Dobrych Duszków

W meczu 2. kolejki Ligi Rezerw Dobre Duszki pokonały Champions Team 46:44. To był mecz pełen zwrotów akcji. DD prowadziło po dziewięciu biegach już 8 punktami, by po trzynastu przegrywać 4 „oczkami”. Ostatecznie dzięki podwójnemu zwycięstwu w 15. biegu Dobre Duszki triumfowały. Liderem DD był Magik (16 punktów), a w CT najlepiej punktował Speedi (15+1).

Champions Team – 44:
9. Aszotek 12+3 (3,0,2,2,1*,2*,2*,0)
10. Fafa 7+2 (0,1,0,-,2*,1*,3)
11. Levis 9+1 (1,2,1,1*,2,2,0)
12. Speedi 15+1 (3,0,1*,2,3,3,2,1)
13. Eric 1+1 (1*)

Dobre Duszki – 46:
1. Eryk 1+1 (1*,-,0,0,0,-,0)
2. Speed 10 (2,3,-,3,-,1,1)
3. mmmaciekk 9 (2,-,3,3,-,0,1)
4. Farmer 2+1 (0,2*,-,0,0,-,-)
5. Wojtas 8+2 (1,2*,3,0,2*)
6. Magik 16 (3,3,1,3,3,3)

Bieg po biegu:
1. Aszotek, Speed, Eryk, Fafa ……..3:3
2. Speedi, mmmaciekk, Levis, Farmer ……..4:2 (7:5)
3. Magik, Levis, Wojtas, Aszotek ……..2:4 (9:9)
4. Speed, Farmer, Fafa, Speedi ……..1:5 (10:14)
5. Magik, Aszotek, Speedi, Eryk ……..3:3 (13:17)
6. mmmaciekk, Wojtas, Levis, Fafa ……..1:5 (14:22)
7. mmmaciekk, Aszotek, Eric, Farmer ……..3:3 (17:25)
8. Speed, Speedi, Levis, Eryk ……..3:3 (20:28)
9. Wojtas, Levis, Aszotek, Farmer ……..3:3 (23:31)
10. Speedi, Fafa, Magik, Eryk ……..5:1 (28:32)
11. Speedi, Aszotek, Speed, mmmaciekk ……..5:1 (33:33)
12. Magik, Levis, Fafa, Wojtas ……..3:3 (36:36)
13. Fafa, Aszotek, Speed, Eryk ……..5:1 (41:37)
14. Magik, Speedi, mmmaciekk, Levis ……..2:4 (43:41)
15. Magik, Wojtas, Speedi, Aszotek ……..1:5 (44:46)

Sędzia: Pirek
Technik: Aszotek

Dzisiaj przegraliśmy, ale trudno – Magik był dzisiaj nie do zatrzymania i poprowadził Duchy do zwycięstwa. Ogólnie szybki, przyjemny meczyk. Pytania momentami chyba aż za proste, bo nawet w lidze rezerw wszyscy odpowiadali za pierwszym razem. Super, że są takie rozgrywki, dzięki nim mogliśmy drugi raz w życiu przeżyć „dzień Fafy”

Aszotek (trener Champions Team LR)

Świetny mecz, emocje mniejsze niż w lidze, ale to nadal ISQ tylko spokojniejsze. Jestem fanem takich inicjatyw, na początku sezonu szeptałem jednemu z byłych członków zarządu o DP dla słabszych, nowych i mało startujących zawodników. Ale ten format jest chyba nawet lepszy, podobnie jak turnieje zaplecza. Obiecuję, że nie będę się za często wcinał chłopakom w te zawody. Jeszcze raz dzięki dla sędziego i rywali za miło spędzony czas. Apeluję do trenerów o dawanie szansy w tych zawodach debiutantom, którzy w ostatnim czasie pojawiali się na forum i czacie.

Magik (Dobre Duszki)

Lowigus zadebiutuje w finale IM ISQ. Skorzystał z prezentu rywala

Lowigus rzutem na taśmę awansował do finału Indywidualnych Mistrzostw ISQ. W półfinale zdobył 8 punktów i sklasyfikowany został na siódmym miejscu. Będzie to dla niego pierwszy występ w finale IM ISQ.

– Cieszę się z awansu do finału, ponieważ znajdę się tam chyba po raz pierwszy, aczkolwiek ten półfinał to były dla mnie męczarnie. Ostatecznie dwie trojki i 2 punkty „na spisie” wystarczyły do awansu – powiedział Lowigus po zawodach.

Dopisywało mu szczęście. Lowigus skorzystał na błędzie Witka w siedemnastym biegu i zdobył w nim punkt na wagę awansu. – Można powiedzieć, że awans był trochę sprezentowany przez Witka, bo tego jednego punktu by zabrakło – stwierdził.

Przed finałem Lowigus nie ma sprecyzowanych celów. – Co do finału, wszystko może się tam zdarzyć, dużo zależy od pytań jakie się trafi, jeśli mam odpowiedni dzień potrafię wygrać z każdym. Nie nastawiam się jednak na konkretne miejsce, doceniam wiedzę i przede wszystkim szybkość rywali – powiedział.

– Mam nadzieję, że moi klubowi koledzy dołączą do mnie po drugim półfinale i któryś z nas medal zgarnie. Dla mnie natomiast najważniejszym celem pozostaje medal w rywalizacji drużynowej – zakończył Lowigus.

Pierwsze owoce Ligi Rezerw. Farmer zaskoczył kolegów z Dobrych Duszków

Za nami 1. kolejka Ligi Rezerw. To rozgrywki, w których szansę dostają ci quizowicze, którzy rzadziej jeżdżą w lidze. Regulamin wyklucza starty czołowej trójki z każdej drużyny. W pierwszych meczach Ligi Rezerw mieliśmy kilka zaskoczeń.

Jednym z nich był Farmer z Dobrych Duszków, który dotąd w ligowych rozgrywkach nie startował. Zjawił się za to w składzie na mecz Ligi Rezerw i był liderem zespołu. Zdobył 10 punktów i bonus w sześciu startach.

– Debiut w lidze i pierwsze porządne punkty. Bardzo się cieszę, że ISQ utworzyło Ligę Rezerw i dało szansę grzejącym ławeczkę. Dziekuje za danie szansy w lidze. Mam nadzieję, że go nie zawiodę na następnym występie. Dużo staram się trenować z chłopakami i dużo czytać Wikipedii – powiedział Farmer.

– Sam byłem w szoku przy moim dorobku punktowym. Trenowanie z chłopakami sprawia mi dużo cennego doświadczenia. Mecz do dziesiątego biegu był obiecujący i prawie na styku. W drużynie rywali dużo chłopaków ma cenne doświadczenie. Gratuluję rywalom zwycięstwa i powodzenia w lidze – dodał Farmer.

Dobry występ Farmera zaskoczył Lowigusa. – Idea Ligi Rezerw na pewno jest bardzo dobra, nowe pytania, troszkę łatwiejsze niż we właściwej lidze stwarzają optymalne warunki do rozwoju dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z ISQ. W naszym zespole są to głównie debiutanci – Farmer i Eryk. Szczególnie ten pierwszy zaprezentował się z bardzo dobrze i mam nadzieję, że debiutanci skorzystają ze wszystkich kolejek Ligi Rezerw. U Farmera szczególnie zaskoczyła mnie szybkość odpowiedzi przy wygranych wyścigach – powiedział Lowigus.

– Są jeszcze pewne niedociągnięcia w innych aspektach quizowego rzemiosła, ale liczę, że jeśli nasi debiutanci wykażą się systematycznością to uda je się wyeliminować. Starty przydadzą się też naszym innym zawodnikom. Można powiedzieć, że mmmaciekk chociaż debiutował 8-9 lat temu, należy również do zawodników z małym stażem i na pewno te wyścigi zaprocentują w przyszłości. Na koniec chciałbym podziękować Wojtasowi i mmmackowi za zabranie na swoje barki wszelkich spraw organizacyjnych związanych z Ligą Rezerw – zakończył trener Dobrych Duszków.

Bohater kolejki. Malak z najlepszym występem w karierze

Dobre Duszki bez większych problemów wygrały z Rycerzami Zodiaku. DD do wygranej poprowadził Malak, który zdobył 13 punktów i dwa bonusy. W pierwszych dwóch biegach wraz z Magikiem wygrywał 5:1 i był drugi, a w pozostałych wygrywał. To on został bohaterem 10. kolejki I ligi ISQ.

– Tak, to chyba był mój najlepszy występ. Kiedyś zdobyłem mały komplet dwunastu punktów w czterech biegach, ale mogło to nie być nawet w lidze polskiej. W każdym razie, wczoraj czułem się bardzo dobrze, była wiedza, a gdy jej brakowało, jak w pierwszych dwóch startach, to wystarczała szybkość i Magik w parze. Na pewno mecz z RZ był miłą odmianą po spotkaniu z BF, gdzie może nie zawiodłem, ale nie byłem w stanie wygrać pojedynczego biegu – powiedział Malak.

Skąd taki wzrost formy? – Tutaj teorie są różne. Plonek twierdzi, że to konwersacje z nim pomagają mi wejść na wyższy poziom. Patrząc na coraz lepszą formę Fajrantów, to coś w tym może być. Natomiast mówiąc serio, to od początku sezonu jadę zadziwiająco równo, praktycznie nie schodzę z poziomu 8-9 punktów z pojedynczymi wyskokami w górę, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem – stwierdził Malak.

– Myślę, że ten konkretny wynik to efekt pytań, które mi leżały. Natomiast patrząc w dłuższej perspektywie, to nowy rok jest dla mnie bardzo dobry – awans do 1/2 IM ISQ, 6 miejsce w GP FT, dobre wyniki w lidze i wpływ na to ma na pewno regularność startów, pewne „automatyzmy”, jak to mawiają niektórzy eksperci w TV. Przede wszystkim chyba jednak, i mówię to z niechęcią, treningi do których regularnie zmuszają mnie Magik, Kasper i Lowigus. Robię tam mnóstwo literówek, przekraczam limity odpowiedzi, więc potem na lidze pilnuję się pod tym względem, bo wiem, na co mnie stać w tej kwestii – dodał zawodnik Dobrych Duszków

Malak nie spodziewał się, że będzie jednym z liderów i najskuteczniejszych zawodników ligi. – Nie, zdecydowanie nie. Tak, jak wspomniałem w naszym wywiadzie, początek Ligi Miast wskazywał, że o punkty będzie trudno. Natomiast obecnie sam łapę się na tym, że czasem myślę, czy ten konkretny występ to będzie koniec mojej dobrej passy, jednak ona ciągle trwa… więc może po prostu jestem w dobrej formie – przyznał.

– Plany się nie zmieniają. Najważniejsza jest liga, przed nami cztery bardzo trudne mecze, w tym trzy z drużynami z obecnej czołowej czwórki. Choć jestem powściągliwy, to powtarzam drużynie, że jedziemy o 12 punktów i fotel lidera na koniec rundy zasadniczej. Nie będzie łatwo i nie jest to w żadnej mierze brak szacunku do rywali, ale jesteśmy na fali i nie możemy bać się nikogo. Jak kiedyś wspominałem, uwielbiam MPK, liczę, że wystartuję tam z Kasperem i powalczymy o złoto. Indywidualnie chciałbym utrzymać się w TOP10 statystyk, awansować do finału IM ISQ, a tam może już wszystko się wydarzyć. I oczywiście w każdym Grand Prix do końca sezonu meldować się w półfinałach – zapowiedział Malak.

– Na koniec pozdrawiam moją wspaniałą żonę, która zawsze wspiera mnie w występach i choć ISQ to tylko zabawa, to żywo interesuje się wynikami – zakończył zawodnik Dobrych Duszków.