Kategoria: Internet Speedway Quiz

Champions Team wzmacnia się przed nowym sezonem – szykuje się powrót po latach

Po bardzo nieudanym sezonie 13 trenerzy Champions Team są świadomi, że drużyna wymaga wzmocnień. W tym aspekcie znaczenie ma nie tylko potencjał sportowy nowego zawodnika – zwraca się uwagę, by również osobowościowo pasował do zespołu. Taką osobą z pewnością jest nowy zawodnik „Orłów”, powracający do ISQ po latach, z którym przeprowadziłem krótką rozmowę. Na koniec oczywiście, gdyby ktoś nie domyślił się tego z przebiegu rozmowy, zdradzamy, kto jest tym tajemniczym wzmocnieniem, a chodzi z pewnością o zawodnika nietuzinkowego.

Do ISQ wracasz, jak każdy z nas, po długiej przerwie. W Twoim przypadku jest ona kilka miesięcy dłuższa. Wierzyłeś jeszcze, że kiedykolwiek quiz się reaktywuje?

Szczerze mówiąc myślałem, że już zawsze ISQ będzie częścią historii – podobnie zresztą jak IFQ i inne tego typu internetowe zabawy. Co prawda staram się być na bieżąco z żużlem, ale newsa o reaktywacji ISQ musiałem przegapić. Gdy tylko się odezwaliście, wróciła masa miłych wspomnień i w zasadzie nie wahałem się ani chwili (uśmiech).

Teraz akurat trwa przerwa międzysezonowa, ale okazji do jazdy nie będzie brakowało. Na pewno będą zawody Ligi Miast, jest cykliczny CeTe Cup. Planujesz szlifować formę przed jesiennym startem ligi?

Tak, myślę, że warto sobie przypomnieć co nieco, a także potrenować palce (uśmiech). Jestem otwarty zarówno na Ligę Miast, CeTe Cup, jak i na inne zawody indywidualne i towarzyskie – myślę, że to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, zwłaszcza podczas lockdownu.

Zapoznałeś się już z sytuacją swojego nowego klubu, więc wiesz, że w tamtym sezonie Champions Team wygrało tylko jeden mecz. Myślisz, że będziesz w stanie poprowadzić zespół do lepszych wyników?

Oczywiście chciałbym, choć nigdy nie wiadomo, jak będzie to wyglądało po tak długiej przerwie. Ta przerwa jednak spowodowała też spory „głód jazdy” – na przestrzeni paru lat myślałem często, że miło byłoby, gdyby ISQ wróciło – także kto wie, czy ta determinacja nie przyniesie czegoś dobrego dla CT? (uśmiech). Z tego, co również słyszałem – wzrósł także poziom pytań, choć mam nadzieję, że sytuacje, w których nie będę znał odpowiedzi będą raczej jednostkowymi.

Nie wiem, czy wiesz, ale próbowało do Ciebie dotrzeć sporo osób, właśnie z myślą o kontrakcie, bo wszyscy pamiętali Twoje bardzo dobre wyniki przed upadkiem. Ostatecznie udało się Levisowi. W swoim nowym klubie masz jednak osoby, z którymi kiedyś regularnie rozmawiałeś nie tylko na tematy quizowe.

To bardzo miłe, choć i zaskakujące – chyba część lepiej pamiętała moje wyniki niż ja (uśmiech). To prawda, utrzymywałem kontakty przez jakiś czas z częścią obecnej ekipy CT – z Levisem udało nawet parę lat temu spiknąć się na meczu GKMu. Część tych kontaktów gdzieś naturalnie się pourywała – nie tylko zresztą za sprawą stricte życiowych tematów (jak w moim wypadku wyprowadzka, studia, praca, etc.), ale również za sprawą zmian technologicznych – Gadu-Gadu porzuciłem już dawno na rzecz Messengera, a starego maila używam właściwie jedynie do powiadomień z FB i tym podobnych serwisów. Niemniej jak mówiłem wcześniej – bardzo się cieszę, że udało się Levisowi mnie odnaleźć, bo patrząc choćby na stronie ISQ i widząc masę starych nicków, wraca bardzo dużo wspomnień.

Gdy ostatnio jeździłeś w ISQ, byłeś chyba jeszcze w gimnazjum. Czym się teraz zajmujesz?

Tak, wydaje mi się, że były to głównie lata 2009-2011/12, czyli okres między gimnazjum, a liceum. Obecnie zajmuję się przede wszystkim muzyką – zarobkowo i niezarobkowo również – od ułatwiania logistyki zespołom podczas tras koncertowych, przez pisanie o niej i organizację marketingu zespołom, aż po własne projekty i trasy. Niestety, pandemia zabrała mi to, co w muzyce było dla mnie najlepsze – czyli kontakt z ludźmi podczas koncertów, tras, różnych eventów, ale nadal udaje się tworzyć – choć raczej w zamknięciu, w sali prób. Poza tym pracuję w marketingu w branży eventowej – dość zgodnie z moim kierunkiem studiów – choć podobnie jak z muzyką, lockdown wymagał ode mnie lekkiego przedefiniowania myślenia na temat mojej pracy zawodowej. Niemniej cały czas udaje się to wszystko połączyć i, zwłaszcza patrząc na inne branże, wydaje mi się, że jestem mimo wszystko w niezłej sytuacji.

W Champions Team podstawą zawsze było to, że quiz quizem, ale oprócz tego stanowiliśmy zgraną paczkę. Na przykład jako pierwsi w ISQ zorganizowaliśmy swój zjazd. Teraz już wszyscy jesteśmy starsi, każdy ma sprawy prywatne na głowie, ale mimo to myślimy o jakimś weekendowym zjeździe. Dla Ciebie aktywność quizowa to raczej tylko mecz i koniec, czy te relacje w drużynie też są ważne?

Przede wszystkim chciałbym skupić się na meczach i zawodach, ale to bardziej w kontekście np. ewentualnego prowadzenia zawodów, na co mógłbym nie znaleźć teraz czasu. Natomiast relacje w teamie, jak i w całym quizie są dla mnie super ważne, ale pamiętając to, co działo się te parę lat temu – o CT się nie boję.

Jako, że ten wywiad ma być małą niespodzianką i w tytule ani we wstępie nie zdradzaliśmy, kim jesteś – choć niektórzy już się pewnie domyślili – powiedz na koniec, pod jakim nickiem startowałeś kiedyś i czy teraz po przerwie zmieniasz coś w tej kwestii, czy stary nick zostaje.

Raczej nic nie zmieniamy – niech pozostanie Pecosiak (uśmiech). Choć nie posługuję się tą ksywą już raczej nigdzie – łącznie z internetem. Ale może to i lepiej – ISQ zasługuje na wyjątkowość.

Dzięki za rozmowę i powodzenia! Jeśli chciałbyś jeszcze coś dodać, to jest to właśnie ten czas na swobodną wypowiedź (uśmiech).

Również dziękuję! Myślę, że wyczerpałeś tematy – dodam tylko, że strasznie się jaram na ujrzenie wszystkich starych ksywek w komplecie!

Autor: Aszotek.

Finaliści IM dostali medale. Rudolf myśli o kolejnych nagrodach

Medale i puchary to nowość w Internet Speedway Quiz. Choć są krytycy tego pomysłu, to jednak quizowicze nie ukrywali zaskoczenia, gdy dowiadywali się, że za start w finale Indywidualnych Mistrzostw ISQ dostaną pamiątkowe medale.

Za inicjatywą stoi Rudolf, który z własnych środków sfinansował zakup oraz wysyłkę medali dla uczestników finału IM ISQ, sędziów oraz osób, które były zaangażowane w przeprowadzenie finału i pomagały w przygotowaniu pytań.

– Pomysł urodził się w mojej głowie po przeprowadzeniu Exotic Cup. Skoro tam puchary sprawiły tyle radości i stały się namacalnymi pamiątkami ISQ, to czemu nie najważniejsze zawody indywidualne ISQ nie miały swojego trofeum? Zasięgnąłem opinii, odzew był pozytywny więc stało się – powiedział Rudolf.

Czy w przyszłości również będą wręczane medale dla uczestników najbardziej prestiżowych zawodów w ISQ? – Co do przyszłości nie będę się wypowiadał, bo jej nie znam. Ale chęci mam nadal – rozważam czy dałoby radę stworzyć przechodnie trofeum na wzór Czapki Kadyrowa. Jak wszystkie przesyłki dojdą do adresatów, to dopiero zacznę o tym myśleć na poważnie – dodał.

Zatem jeśli któryś z uczestników finału nie dostał jeszcze medalu, zalecamy zajrzeć do skrzynki pocztowej!

Citas zakończył karierę. Quizowicze nie wierzą w jego pożegnanie z ISQ


Sam zainteresowany ogłosił to wydarzenie już jakiś czas wcześniej, a termin imprezy przypadł na przerwę międzysezonową. Turniej przebiegał w dobrej atmosferze, a obsadę, która nieco różniła się od tej pierwotnie zaplanowanej uzupełnili quizowicze, którzy wciąż niesieni na fali dobrej zajawki, uczestniczą w każdym możliwym wydarzenu związanym z ISQ. Citas był bez wątpienia postacią na swój sposób barwną,o czym można było przekonać się na przestrzeni wielu lat rozgrywania ISQ. Po zakończonym turnieju jego uczestnicy zostali poproszeni o podsumowanie imprezy jak i jego beneficjenta.

Aszotek (Champions Team) – 11 pkt (1,3,3,3,1)+3
To były wspaniałe zawody i nie piszę tego tylko dlatego, że wygrałem. Widać było, że Citas jest nietuzinkową postacią i jest darzony w naszej małej społeczności quizowej dużym szacunkiem. Cieszę się, że tyle osób chciało go pożegnać, mimo trwającej przerwy międzysezonowej, gdzie z frekwencją bywa obecnie różnie. Byliśmy więc świadkami naprawdę fajnych i ciekawych zawodów. Przede wszystkim – urozmaiconych. Jeśli chodzi o mnie, to cały sezon miałem fatalny, ale tutaj udało się wygrać – można powiedzieć, że z uwagi na tyle lat znajomości i sympatii, były to dla mnie najważniejsze zawody w sezonie. Byłem tak zmotywowany, że jakimś cudem wygrałem bieg barażowy z Kasperem na pytaniu typowo żużlowym. Chciałbym po tym wszystkim zaznaczyć jednak jedną rzecz – mam nadzieję, że nie wygrałem, mimo wszystko, turnieju pożegnalnego Citasa.

Kasper (Dobre Duszki) 11 pkt (3,2,3,1,2)+2
To był bardzo fajny turniej, w doborowym towarzystwie i świetnej atmosferze. Cieszę się z zajętego drugiego miejsca, choć mało brakło do zwycięstwa. Gratulacje dla Aszotka. Bardzo żałuję, że Citas zamierza powiesić kevlar na kołku. Znamy się w zasadzie od początku naszych startów. Mateusz to ciekawa osobowość i sympatyczny kolega. Będzie go tu brakowało. Po cichu liczę jednak, że jego decyzja nie jest ostateczna i skusi się jeszcze na powrót.

Witek (Red Sox) 10 pkt (2,3,2,3,0)
To był zaszczyt startować w turnieju pożegnalnym Citasa, ale także w jednej drużynie z nim. To co prawda było dawno temu, ale Citas zapisał się w historii Red Sox. Wywalczył z klubem awans do I ligi, a potem zdobył srebrny medal. Znamy się osobiście i to jeden z najinteligentniejszych ludzi w ISQ. Chciałem go godnie pożegnać i udało się stanąć na podium. Szkoda tej ostatniej serii, bo zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, ale o grudziądzkim żużlu wiem tyle, że jest. Mogłem jednak skojarzyć pierwszego idola Citasa. No trudno, było fajnie. Będziemy tęsknić.

Paboł (Fajrant Team) 9 pkt (3,0,3,0,3)
Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tym turnieju i reprezentować FT. Turniej w bardzo przyjemnej atmosferze. Szkoda, że z takiej okazji, nie mniej jednak ISQ to tylko malutki wycinek z życia każdego z nas i ja z tej okazji życzę Citasowi samych sukcesów na pozostałych wycinkach!

PeeR (Champions Team) 8 pkt (0,2,2,2,2)
Dzięki za bardzo fajny turniej z ciekawymi pytaniami i dobrą atmosferą. Tak jak większość wypowiadających się na forum myślę, że tak czy siak jeszcze się będziemy tu i ówdzie słyszeć i widywać, także do zobaczenia 🙂

Igła (Champions Team) 8 pkt (3,2,2,1,0)
Mam dosyć ambiwalentne odczucia co do turnieju. Cieszę się, że mogłem w nim pojechać, jednocześnie żałując, że w ogóle się on odbywa. Citas to legenda CT, synek o super poczuciu humoru z którym można pogadać o wszystkim. Dlatego na szczęście idzie tylko na pół emeryturę czyli będzie robił wszystko oprócz pisania nołnejmów żużlowych jako ostatni po ludziach, którym musi się w życiu ogromnie nudzić jeżeli takich zawodników skądś wyciągnęli i się ich nauczyli 😛

Osobiście ogromnie żałuje literówek w ostatnim starcie, bo mógłbym powalczyć o wygraną, która zdecydowanie była by najcenniejszym skalpem mojej kariery 🙂

hN (Buoni Fantasmas) 8 pkt (3,1,1,0,3)
Smutna okazja, wesoły turniej. O ile nie było nam czasami po drodze to Citas zawsze był barwną postacią w ISQ, a i trochę historii poza quizem mamy wspólnej. Wirtualnie się postrzelaliśmy w Enemy Territory, gdzieś tam jeszcze się „przecięliśmy” ale nie bardzo pamiętam o co chodziło, może kiedyś uda się spotkać i coś razem dziabnąć, kto wie. No i wiem co znaczy sławne „ssp” 😉

PS. Czy Marc już oddał pieniądze?

Eric (Champions Team) 8 pkt (2,3,0,3,0)
Dzięki Citas za bardzo fajny turniej, fajnie było wszystko zorganizowane, było zabawnie, ciekawie – tak jak miało być:) Dzięki za wszystkie lata spędzone na torach ISQ, w ostatnim sezonie całkiem dużo udało nam się pośmigać razem w parze i mimo sceptycyzmu kilku osób, bardzo duży procent biegów powygrywaliśmy, także za to jeszcze raz piona:D znamy się świetnie od wielu lat, wiec wiadomo nadal pozostajemy w kontakcie:) pozdro!

Slayu (White Sox) 6 pkt (2,0,2,0,2)
Świetny turniej, przykra okazja. Cieszę się z tego, że byłem na turnieju pożegnalnym takiej legendy jak Citas. Mega szkoda, że ktoś taki zjeżdża z wirtualnych torów, ale życie toczy się swoim tempem i każdy musi podjąć wybory. Nie przejmowałem się dzisiaj wynikiem indywidualnym, byłem tutaj bardziej dla atmosfery i samej obecności. Citas to wiadomo, legenda CT, jednak dla mnie najmocniej jest zapamiętany z mojego macierzystego klubu – DeGeneration X na zawsze w serduszku!

Autor: Levis

Kolejny odcinek Podcastu ISQ. Witek gościem Boskiego

Przed nami kolejny odcinek Podcastu ISQ. Pierwszym gościem Boskiego był Plonek, który opowiedział o wielu tajnikach zdobycia mistrzostwa czy o drodze jaką powinno kroczyć ISQ. Tym razem z pytaniami Boskiego zmierzył się Witek.

W ponad godzinnym nagraniu Witek mówi o sezonie 13 w swoim wykonaniu, powrocie do ISQ i Zarządu, planach na przyszłość quizu, mistrzostwie Fajrant Team i podpisach na forum oraz wielu innych sprawach.

Rozkład jazdy:
0:00 – Witek prywatnie
9:55 – zmiany w quizie po jego powrocie
15:39 – wygrana w finale IM ISQ
19:33 – aspiracje po powrocie ISQ
23:24 – sezon w wykonaniu RS
31:01 – najbardziej zapamietane zawody w sezonie ’13
36:35 – czy FT zasłużył na złoto?
40:45 – Zarząd ISQ oraz podejście quizowiczów
45:41 – zmiana klubu w sezonie 14? „Najważniejsza jest dla mnie atmosfera!”
49:52 – nowe pomysły na ISQ
60:13 – dwie ligi i kierunek rozwoju quizu
69:30 – pytanie otwarte do słuchaczy!

Cinek bliski sprawienia sensacji. Po fazie zasadniczej był liderem

Cinek był jednym z uczestników Złotego Nicku, czyli turnieju dla najaktywniejszych zawodników. Zaprezentował świetną dyspozycję, a po fazie zasadniczej to on był najlepszy. Cieszył się nawet ze zdobycia Złotego Nicku, ale potem przypomniano, że o trofeum decydują półfinały i finał.

– Kompletnie nie spodziewałem się takiego występu. Widząc obsadę stwierdziłem, że fajnie byłoby być gdzieś w połowie stawki i sprawić w jednym czy dwóch biegach psikusa. Gdyby ktoś mi powiedział przed zawodami, że zdobędę trzynaście punktów i będę na szczycie, to bym go najpewniej wyśmiał. Nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę zwolennikiem półfinałów, barażów i finałów w tradycyjnych turniejach indywidualnych i nawet nie doczytałem przed turniejem, że takowe będą, stąd taka euforia po siedemnastym biegu – powiedział Cinek.

Ostatecznie w finałowym wyścigu dojechał do mety na trzeciej pozycji. Lepsi od niego okazali się tylko Lowigus i Witek. – Trzecie miejsce to też olbrzymi sukces i fajnie, że utarłem nosa paru bardziej doświadczonym i obfitym w wiedzę zawodnikom. Mi dopisało szczęście – dodał.

W ostatnich meczach ligowych Cinek – zawodnik Dobrych Duszków – nie wystąpił. Jaki tego był powód? – Spowodowane to było słabą dyspozycją sportową. Nie chciałem osłabiać drużyny w walce o najwyższe cele – stwierdził.

Jak Cinek wykorzystał czas przerwy w ISQ? – Ciężko powiedzieć, czy pomogła mi świeżość. Na pewno ta przerwa od ISQ sprawiła, że był jakiś głód, ale może i nawet dobrze. Wydaje mi się, że w środę dopisywało mi tak naprawdę szczęście, bo po podpowiedzi o Mateusza Piernikowskiego wygrałem minimalnie, tak samo w ostatniej chwili wpadła trójka za Bruce Cribba, gdzie miałem totalny zanik pamięci, a jakby nie było, to niedawno robiłem z nim wywiad i temat „Buldogów” się pojawił. Poszedł spontaniczny strzał i okazał się, że był on dobry – ocenił.

Wiadomo już, że Cinka w Dobrych Duszkach już nie zobaczymy. Jaki będzie jego nowy klub? – Nie jest tajemnicą, że starty w zespole Dobrych Duszków są już tematem zamkniętym. Po ostatnim wpisie na forum, że szukam klubu odezwało się do mnie sześciu trenerów, którzy złożyli swoje propozycje – część była skierowana z klubów wyższej ligi, niektórzy widzieli mnie w swoim zespole rezerw. O nowej przynależności klubowej nie chcę na razie mówić – zakończył.

Nietypowy turniej na refleks dla Kameruna

Do rywalizacji przystąpić miało dziewięciu zawodników. Na liście startowej doszło do kilku zmian i ostatecznie do walki stanęło trzynastu graczy. Tym razem nie musieli się oni zmierzyć z zawiłymi pytaniami o nieznanych zawodników czy topowych riderów z całego świata, a po prostu musieli jak najszybciej kliknąć w przycisk „ready”, który pojawia się w momencie dodawania obsady wyścigu.

Od początu najlepiej radził sobie Kamerun, który w zawodach wystartował z poziomu telefonu komórkowego. Chwalił sobie to w tym systemie turniejowym, a wynik to tylko potwierdził. Jedenaście punktów okazałe zwycięstwo. Drugie miejsce przypadło Jessupowi, który w biegu dodatkowym pokonał Witka.

Były to pierwsze w historii tego typu zmagania. Organizatorzy wysłuchali również uwag, które pojawiły się ze strony graczy i zamierzają je wprowadzić w kolejnych edycjach, bowiem jak sami zapowiadają – niewykluczone, że tego typu rozgrywa będzie organizowana znacznie częściej.

Wyniki:
1. Kamerun 11 (3,3,3,2)

2. Jessup 10+3 (3,3,1,3)

3. Witek 10+2(2,3,2,3)

4. Cinek 9 (3,1,3,2)

5. Kasper 8 (2,2,2,2)

6. hN 5 (-,0,2,3)

7. Wojtas 5 (1,1,3,0)

8. mk 4 (3,0,1,0)

9. Daniel 4 (0,1,1,2)

10. Eryk 4 (1,2,1,0)

11. Matic 4 (2,0,1,1)

12. Mezzi 2 (0,0,0,2)

13. Tępy 1 (-,-,1,0)

Bieg po biegu:
1. m, Kasper, Wojtas
2. Jessup, Matic
3. Jessup, Witek, Wojtas, Daniel
4. Witek, Kasper, Eryk, hN
5. Cinek, Kasper, Jessup, Mezzi
6. Kamerum, Witek, Tępy, Mezzi
7. Kamerun, Kasper, Daniel, Matic
8. Wojtas, Eryk, Matic, Mezzi
9. Kamerun, hN, Cinek, Wojtas
10. hN, Mezzi, Daniel, mk
11. Cinek, Daniel, Eryk, Tępy
12. Jessup, Kamerun, mk, Eryk
13. Witek, Cinek, Matic, mk

Bieg dodatkowy o miejsca 2-3:
14. Jessup, Witek

Lowigus ze Złotym Nickiem. „W ISQ niespodzianki też się zdarzają”

W kończącym sezon Turnieju o Złoty Nick zwycięstwo odniósł Lowigus. Triumf zawodnika Dobrych Duszków był sporą niespodzianką, gdyż w ostatnich ligowych meczach nie zachwycał formą. To jeden z jego największych sukcesów w quizowej karierze.

– Świetnie było zdobyć trofeum. Nikt na pewno nie brał mnie pod uwagę jeśli chodzi o zwycięstwo, ale w ISQ niespodzianki też się zdarzają, równie dobrze mógł wygrać Cinek, co byłoby chyba jeszcze większym zaskoczeniem. Wiadomo, że Złoty Nick nie jest tak prestiżową impreza jak IM, nie trzeba się przebijać przez sito eliminacji, ale wygrać też nie jest łatwo. Jeden z kolegów z drużyny obecnych mistrzów ISQ nazwał mnie nawet po tym zwycięstwie Golden Boy (pseudonim Zenka Plecha) co mocno mnie rozbawiło, jednak faktycznie na forum będę świecił na złoto przez najbliższy rok – powiedział Lowigus.

Do zawodów podszedł spokojnie i to okazało się kluczem do sukcesu. – Czy się spodziewałem? Trudno powiedzieć… O zawodach przypomniałem sobie dopiero we wtorek po MPKJ. Nie zwracałem nawet za bardzo uwagi kto w nich jedzie, kompletnie nie myślałem o wyniku, tylko po prostu przyszedłem na czat zabić trochę wieczorną nudę – dodał Lowigus.

W finale jako pierwszy udzielił prawidłowej odpowiedzi. Pytanie dotyczyło Jana Połubińskiego. – Cieszę się, że trafiłem na takie pytanie w finale. Nie był to żaden strzał, od razu byłem pewny, że odpowiadam dobrze. Sam kiedyś, jeszcze w dawnych czasach ISQ układałem pytanie o tego zawodnika i wiele więcej o nim napisać nie można, więc szybko skojarzyłem te informacje – stwierdził.

Złoty Nick był dla niego udanym zwieńczeniem rozgrywek. – Sezon rozpocząłem od podium w IM 2020 (IM Ligi Miast) i kończę zwycięstwem w Złotym Nicku. W środku sezonu bywało różnie, początek był raczej dobry i chciałem zakręcić się w top 15 ligi jednak w końcówce kompletnie się pogubiłem i często dojeżdżałem na ostatnich pozycjach. Myślę, że na tę chwilę jestem takim zawodnikiem, mocno niestabilnym, z występami bardzo dobrymi lub beznadziejnymi, mało jest u mnie półśrodków – zakończył.

Sezon w cieniu skandalu – podsumowanie sezonu Rycerzy Zodiaku

Kolejną drużyną, która trafia na rozkładówkę podsumowań sezonu jest ekipa Rycerzy Zodiaku, czy też ex. Toxic Lizards – pod którą zaczynali sezon, a którzy walczyli w każdym spotkaniu jednakże cały sezon musieli zmagać się z echem skandalu, który spowodował również zmianę nazwy drużyny.

Tak prezentuje się kadra RZ według oficjalnego skarbu kibica:

TRENER: Mariano
Zastępca: Melcio

Zawodnicy: KoNiK, Leigh, Mario, Misiowy, PiotrekSL, Wojtasking

O samej kadrze wypowiedział się dla nas trener RZ – Mariano. – Nasza kadra przed sezonem wydawała się przeciętna w porównaniu do innych drużyn. Jednak po dołączeniu Leigh staliśmy się poważnym kandydatem do startu w play off. Niestety po wiadomej sytuacji z V kolejce i stracie dwóch solidnych zawodników było nam bardzo ciężko w dalszej części sezonu. Można powiedzieć, że zawsze brakowało nam pewniaka na 8-10 punktów – mówi Mariano.

Śmiało można powiedzieć, że niestety dla tej drużyny skandal wywołany przez byłych członków kadry tego zespołu ciągnął się za nimi już do końca. “Cała sytuacja wpłynęła na nas demotywująco. Nie spodziewaliśmy się takiej sytuacji. Był to dla nas tym bardziej mocny cios, gdyż wcześniej pojawiały się już jakieś oskarżenia po naszych dobrych meczach od 2 do 4 kolejki. W mojej ocenie były to oskarżenia bezpodstawne. Gdy w V kolejce Gallop i Jakubo zrobili to co zrobili poczuliśmy się oszukani.” – odpowiedział pytany o całą sytuację Mariano.

Sam początek sezonu rozpoczął się dla RZ obiecująco. Pomijając zweryfikowany wynik pierwszego meczu, Rycerze odnieśli 3 zwycięstwa z rzędu, przegrywając dopiero w 5 kolejce – niestety znowu poprzez cień skandalu i weryfikację wyniku przez Zarząd ISQ. Widać było, że w drużynie drzemie potencjał i sprawiał on duże kłopoty swoim przeciwnikom, jednakże cała sytuacja spowodowana przez dwóch zawodników odbiła się na RZ negatywnie. Odnieśli oni 8 kolejnych porażek z rzędu, przełamując złą passę na finał sezonu – remisując w ostatniej kolejce z BF. Warto zaznaczyć, że porażki często choć minimalne jak np. 43:47 z BAD czy w takim samym stosunku z RS, to zdarzyła się również porażka z CT, która uchroniła tych drugich przed zakończeniem sezonu bez zdobyczy punktowej.

Do lepszego sezonu drużynie RZ brakowało zawsze drugiej linii. Liderzy w postaci Leigh i Mariano i wspomagającego ich często z drugiej linii PiotrkaSL to było za mało, aby wygrać więcej spotkań. Co o samym sezonie mówi Mariano? – Dobrze, że udało się odjechać sezon. Myślę, że każdy odjechał przyzwoity sezon. Na pewno naszym jokerem był Leigh. W niektórych meczach fajną robotę robił KoNiK. Duży potencjał drzemie w PiotrkuSL, jednak jeszcze często brakuje mu quizowego cwaniactwa. Nasz junior Misiowy zawsze robił fajną robotę na tyle 5-7 pkt. Melcio i Mario nie zawsze zachwycali zdobyczą punktową ale byli dobrym duchem zespołu i bez nich ciężko byłoby dojechać sezon do końca – dodał.

Sezon 13 Quizu drużyna Rycerzy zakończyła sezon na 6. miejscu wygrywając rywalizację z White Sox. Pozostaje liczyć, że przyszły sezon w wykonaniu RZ będzie już zdecydowanie lepszy i uda im się przejechać kolejny rok bez cienia przykrej sytuacji z zakończonego już właśnie sezonu. O plany na przyszły sezon zapytaliśmy po raz kolejny trenera RZ. – W przyszłym sezonie chcemy skompletować fajną ambitną kadrę i dalej się bawić w quiz – podsumował z uśmiechem Mariano. Tego właśnie pozostaje życzyć ambitnej drużynie RZ.

STATYSTYKI
Rycerze Zodiaku (3-1-10) 9, -67

13. Leigh, 13, 119/68, 1,750 pkt/bieg

14. Mariano, 14, 121/70, 1,729 pkt/bieg
33. PiotrekSL, 14, 92/65, 1,415 pkt/bieg

39. KoNiK, 12, 63/57, 1,340 pkt/bieg

42. Misiowy, 10, 55/44, 1,250 pkt/bieg

52. Melcio, 12, 45/47, 0,957 pkt/bieg

NK. Mario 9, 23/27, 0,852 pkt/bieg

NK. WojtasKing 3, 3/9, 0,333 pkt/bieg

Autor: Strc

Skarpetkowa rodzina w komplecie – Black Sox oficjalnie wracają!

Ruszyła możliwość zapisu nowych drużyn na nadchodzący sezon 14 w rozgrywkach Internet Speedway Quiz. Dzięki staraniom zarządu, planowany jest start oficjalnej II ligi. Fakt ten wykorzystały sztaby szkoleniowe drużyn Red Sox i White Sox, w związku z czym zgłosiły do nadchodzących rozgrywek swoją łączoną drużynę rezerw, tym samym oficjalnie przywracając do życia drużynę Black Sox. Odpowiedzialność za wyniki tej drużyny wzięli na siebie Witek, oraz Slayu który w nadchodzącym sezonie będzie również 1 trenerem White Sox.

– Przed sezonem 13 nie myślałem nawet, że będę startował w ISQ. Później miałem tylko jeździć, ale tak się nie da, gdy wraca się do świata, który samemu się kształtowało przez wiele lat. ISQ znów mnie wciągnęło. Dla dobra quizu i jego rozwoju wraz z White Sox postanowiliśmy reaktywować Black Sox. Mieliśmy sporo zawodników, którzy nie mieli zbyt wielu szans na jazdę, a w II lidze to się zmieni. Nic przecież nie daje tej adrenalinki w ISQ jak jazda. Obserwowanie poczynań kolegów z ławki rezerwowych to nie to samo. – powiedział Witek, który będzie głównym trenerem drużyny.

Najlepsze wyniki wyciąga zawsze sportowa rywalizacja, stąd pomysł na powstanie II ligi, by zawodnicy mieli gdzie szlifować swoje umiejętności i nabierać doświadczenia na torach. Jakie cele będą stawiane przed nowo powstałą drużyną?

– Cel jest jeden – zabawa. Wyniki schodzą na dalszy plan, a najważniejsze jest to, żeby się dobrze bawić. Zresztą taką strategię chcę też wprowadzić w Red Sox, ale nie wiem czy się uda. To zawsze był klub nastawiony na wynik. W Black Sox liczy się jednak co innego. To drużyna czysto szkoleniowa. – dodał.

A jak będzie prezentowała się kadra drużyny na nadchodzące rozgrywki? Na uwagę zasługują takie nicki jak Koras, Faraon, Igor czy Muchenzior którzy mają potencjał by być poważnymi graczami na II ligowych torach. Nie należy także ignorować wzmocnień wprost z FSL czyli RafałaDrabinioka i MZarwanskiego.

– To rezerwy Red Sox i White Sox, dlatego wraz z trenerem WS podzieliliśmy się obowiązkami. Oba kluby oddelegowały do rezerw zawodników, którzy nie mieli zbyt wielu okazji do jazdy w poprzednim sezonie. Do tego doszli RafałDrabiniok i MZarwański z FSL. Chciałem bardzo podziękować Pirkowi, bo bez jego zaangażowania temat Black Sox prawdopodobnie zostałby tylko w mojej głowie. Dzięki niemu mogłem przejść ze słów do czynów. Liczę też na to, że zawodnicy rezerw będą prezentować tak dobrą formę, że któryś z nich dostanie szansę jazdy w I lidze jako gość, ale to już zależy od regulaminu. – stwierdził dla nas Witek.

Kadra Black Sox na sezon 14:

1. Koras
2. Bejot
3. Faraon
4. Igor
5. Delf84
6. Muchenzior
7. Matiwrona
8. wks
9. RafałDrabiniok
10. MZarwanski

Trener: Witek
II trener: Slayu

Autor: Slayu

Citas powiedział „dość”. Aszotek wygrał turniej pożegnalny

Zwycięstwem Aszotka zakończył się pożegnalny turniej Citasa – „Citas Mówi Dość ISQ”. W zawodach mieliśmy pytania zarówno o żużel, jak i karierę Citasa w ISQ i historię Champions Team. Najlepiej poradził sobie z nimi Aszotek, który w biegu dodatkowym o 1. miejsce pokonał Kaspera. Podium uzupełnił Witek.

Wyniki:
1. (8) Aszotek 11 (1,3,3,3,1)+3
2. (2) Kasper 11 (3,2,3,1,2)+2
3. (9) Witek 10 (2,3,2,3,0)
4. (16) Paboł 9 (3,0,3,0,3)
5. (7) Wojtas 9 (2,3,1,2,1)
6. (14) Eric 8 (2,3,0,3,0)
7. (6) hN 8 (3,1,1,0,3)
8. (12) Igła 8 (3,2,2,1,0)
9. (13) PeeR 8 (0,2,2,2,2)
10. (10) Klecześ 7 (1,0,0,3,3)
11. (4) Speedi 7 (0,1,3,2,1)
12. (5) Daniel 6 (0,1,1,1,3)
13. (1) Slayu 6 (2,0,2,0,2)
14. (3) Fafa 6 (1,2,1,2,0)
15. (11) Jessup 3 (0,1,0,0,2)
16. (15) Świstak 2 (1,0,0,1,0)

Bieg po biegu:
1. Kasper, Slayu, Fafa, Speedi
2. hN, Wojtas, Aszotek, Daniel
3. Igła, Witek, Klecześ, Jessup
4. Paboł, Eric, Świstak, PeeR
5. Witek, PeeR, Daniel, Slayu
6. Eric, Kasper, hN, Klecześ
7. Wojtas, Fafa, Jessup, Świstak
8. Aszotek, Igła, Speedi, Paboł
9. Paboł, Slayu, hN, Jessup
10. Kasper, Igła, Daniel, Świstak
11. Aszotek, Witek, Fafa, Eric
12. Speedi, PeeR, Wojtas, Klecześ
13. Eric, Wojtas, Igła, Slayu
14. Aszotek, PeeR, Kasper, Jessup
15. Klecześ, Fafa, Daniel, Paboł
16. Witek, Speedi, Świstak, hN
17. Klecześ, Slayu, Aszotek, Świstak
18. Paboł, Kasper, Wojtas, Witek
19. hN, PeeR, ,
20. Daniel, Jessup, Speedi, Eric
[dodatkowy o 1 miejsce] Aszotek , Kasper