Kategoria: Red Sox

Red Sox – Fajrant Team 40:48. Dobre widowisko i zwycięstwo FT. Skarpetki z trzecim miejscem

Ostatni mecz rundy zasadniczej pomiędzy Red Sox a Fajrant Team zakończył się zwycięstwem gości 48:40.

Najlepszym zawodnikiem zawodów okazał się Paboł, który wywalczył 14 punktów. Bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie Krzysinho (zdobywca 10 punktów). W ekipie Red Sox najwięcej oczek zgromadził Witek (11+1)

Bonus powędrował na konto Red Sox. W pierwszym meczu padł wynik 49:38 dla RS.

Red Sox – 40:
9. Jessup 2 (w,0,1,w,1)
10. boski 8+1 (1,2,3,2*,0)
11. Guru 8 (2,3,1,2,0)
12. Kwiti 4 (0,2,0,w,2)
13. Witek 11+1 (1,3,3,3,1*)
14. Hucik 7+3 (0,2*,2*,1*,2)
15. Cokus ns

Fajrant Team – 48:
1. Vanpraag 3+1 (2*,w,0,1,-)
2. Krzysinho 10 (3,w,1,3,3)
3. Cysu 10 (3,1,0,3,3)
4. Wazza 4 (1,0,2,0,1)
5. Pabol 14 (3,3,3,2,3)
6. Sasla123 5+2 (2*,1,2*,0,0)
7. Bartass 2+1 (2*)
8. Plonek ns

Bieg po biegu:
1. Krzysinho, Vanpraag, boski, Jessup (w) ……..1:5
2. Cysu, Guru, Wazza, Kwiti ……..2:4 (3:9)
3. Pabol, Sasla123, Witek, Hucik ……..1:5 (4:14)
4. Guru, Kwiti, Vanpraag (w), Krzysinho (w) ……..5:0 (9:14)
5. Witek, Hucik, Cysu, Wazza ……..5:1 (14:15)
6. Pabol, boski, Sasla123, Jessup ……..2:4 (16:19)
7. Witek, Hucik, Krzysinho, Vanpraag ……..5:1 (21:20)
8. boski, Wazza, Jessup, Cysu ……..4:2 (25:22)
9. Pabol, Sasla123, Guru, Kwiti ……..1:5 (26:27)
10. Witek, boski, Vanpraag, Wazza ……..5:1 (31:28)
11. Cysu, Guru, Hucik, Sasla123 ……..3:3 (34:31)
12. Krzysinho, Pabol, Jessup (w), Kwiti (w) ……..0:5 (34:36)
13. Krzysinho, Kwiti, Wazza, boski ……..2:4 (36:40)
14. Pabol, Bartass, Jessup, Guru ……..1:5 (37:45)
15. Cysu, Hucik, Witek, Sasla123 ……..3:3 (40:48)

Sędzia: Citas
Technik: Kwiti

Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Świetny debiut Sasli. Coraz lepiej radzi sobie Krzysinho. Okazuje się, że mamy szeroką ławkę i ciekaw jestem jak z tymi kłopotami bogactwa poradzi sobie nasz trener. Czekamy teraz na decyzję Badów i szykujemy się na półfinał z nie wiadomo kim. Mój występ indywidualny nadzwyczaj udany. Cieszę się tym bardziej, że nie mogłem pojechać w ostatnim meczu.

Paboł (Zawodnik Fajrant Team)

Gratuluję Fajrant Team zwycięstwa. Plonek robi niesamowitą robotę i wszyscy trenerzy powinni pójść tą drogą. Warto dawać szansę nowym, nawet jeśli na początku kaleczą. Krzysinho to jest kozak i nie można odpuszczać spisywania po nim. Fajranci to wiedzą i wygrywają biegi. Aż dziwne, żę Plonek tak rzadko daje mu szansę. W lidze zadebiutował Sasla123 i też pokazał się z dobrej strony. Trójki nie zrobił, ale drzemie w nim spory potencjał. I warto takim zawodnikom dawać szansę. Plonek to wie, a reszta – no może oprócz White Sox – zamknęła się we własnym sosie i jazda. Nie, to nie jest dobra droga. To trzeba zmienić. Chcemy II ligę, rozwoju quizu, promocji, a nie dajemy szansy nowym. Nie idźmy tą drogą. Moim zdaniem Fajranci zostaną mistrzem ISQ i zagrają wszystkim na nosie. Co do meczu z nimi – przegraliśmy, bo rywale byli lepsi. Owszem mógłbym powiedzieć, że byłem liderem, jestem wspaniały i jadę świetnie, a koledzy muszą popracować. Zawsze w ISQ było dla mnie maksymą, że wygrywamy razem i przegrywamy razem. Fajranci nawet dając szansę rezerwie potrafią nas rozpykać. To świadczy o ich sile. Mój indywidualny występ był bardzo dobry, jestem z niego zadowolony, więcej nie mogłem zrobić. Pytania, na które znałem odpowiedź dały mi trójki. Te, na które nie znałem, ustrzeliłem jedynki i fajnie. Łudzę się jeszcze, że na koniec sezonu wykręcę średnią 2,000, ale będzie ciężko. Choć mógłbym zażartować, że gdyby nie zabrane trzy punkty przez trenera, to miałbym to na wyciągnięcie ręki.

Witek (Zawodnik Red Sox)

Cokus1 walczy o miejsce w składzie Red Sox. „Popełniam dużo błędów”

Cokus1 przed laty był uznaną marką w ISQ i jednym z czołowych zawodników White Sox. Po reaktywacji quizu nie wiedze już mu się tak dobrze. Obecnie walczy o miejsce w podstawowym składzie Red Sox. Brakuje formy. Nie czuję się tak komfortowo jak przed zawieszeniem rozgrywek. Wtedy byłem młody i żwawy, znałem wszystkich juniorów startujących w MDMP, a i niszowi zawodnicy z innych krajów byli dla mnie znani, bo czytałem tygodnik żużlowy tydzień w tydzień. Teraz o takiej wiedzy mogę pomarzyć, bo żużel też mnie już tak nie jara – powiedział.

– Popełniam dużo błędów, a wiedza też nie ta. Wydaje mi się, że mam trochę przepalone styki do ISQ. Nie mogę się skupić, długo czytam pytania, nie raz mam coś na końcu języka, a nawet często spisu nie ogarniam, mimo, że dość szybko piszę. Chęci na poprawę są, a inspiracją dla mnie jest bosky, który ma chęć do przyswajania wiedzy żużlowej, co widać po jego wynikach. Mam też od niego pomoce z którymi muszę się zapoznać, ale niestety, oprócz mojego lenistwa zawsze staje coś na przeszkodzie – dodał.

W trakcie sezonu obiecał klubowym kolegom, że będzie w formie na mecze decydujące o medalach. – Obiecałem, że będę gotowy na PO. Może nie wypali to tak jak chciałem, ale będę się chciał przygotować najlepiej jak mogę, żeby dołożyć coś od siebie z drugiej linii czy też rezerwy. Nie pamiętam jaki był poziom przed przerwą w rozgrywkach, ale wydaje mi się, że Ci wszyscy fanatycy poszerzają swoją wiedzę i nakręcają się wznowieniem rozgrywek, więc i o punkty jest trudniej – stwierdził.

Red Sox zajmuje drugie miejsce w tabeli, ale wiele meczów rozstrzygało dopiero w końcówkach. – Z tego co zauważyłem żaden mecz nie jest łatwy. Dużo zależy od pytań. Potrafiliśmy odskoczyć rywalom, a później oni potrafili nas dogonić. CT wygrali w tym sezonie tylko jeden mecz, ale nie można powiedzieć, że są łatwym przeciwnikiem. Ewentualnie BADy mogą mieć inne zdanie, ale oni są w tym momencie poza zasięgiem i uważam, że tylko my możemy ich pokonać, jeśli wszyscy pojadą na maksimum swoich możliwości. Wracając do meczu, to nie licząc Peera, nikt w drużynie rywali nie pojechał bardzo dobrze, a jak widać wystarczyło to na walkę do ostatniego biegu przeciwko Red Sox, czyli naszej drużynie, która jest w dalszym ciągu w grze o mistrzostwo – powiedział.

Czerwone Skarpetki zapowiadają walkę o mistrzostwo. Drugie miejsce pozwoli im w półfinale uniknąć rywalizacji z niepokonanym Bad Company. – My wiemy o co jedziemy. Liderów mamy, w spisie też nie jest źle, więc mamy możliwości, bo każdy może dołożyć coś do wyniku. Fajranty to fajny zespół, ale skoro raz już ich wyraźnie pokonaliśmy to i drugi raz możemy. Poza tym, lepiej dla BADów, żeby nas nie wybrali na półfinał, bo może się to dla nich skończyć walką o 3 miejsce – przyznał

Czy Cokus1 powinien częściej startować w lidze? – Uważam, że nie. Aktualna forma jaką prezentuje odzwierciedla moją liczba biegów. Mimo, że to tylko zabawa to stresuję się przed każdym biegiem. Zakładam nawet tłumiące słuchawki, żeby nie słyszeć odpalonego radia Luz w tle. Wiem, że stać mnie na więcej. Niejednokrotnie, po podpowiedziach, znałem odpowiedzi, w biegach w których nie jechałem, a zarazem nie znałem pytania. Problem polega na tym, że jeśli jadę to spojrzenie się zmienia. Stres, który spowodowany jest tym, że kiedyś można było na mnie liczyć bardziej niż teraz, powoduje u mnie tzw. zaćmę, więc jest to dla mnie bolączka i liczę, że to się zmieni – zakończył.

Champions Team – Red Sox 42:46. Wysokie prowadzenie uśpiło Skarpetki

Red Sox odniosło kolejne zwycięstwo. Czerwone Skarpetki w meczu 13. kolejki pokonały Champions Team 46:42. Choć RS prowadziło już trzynastoma punktami, to w końcówce CT zbliżyło się na dystans trzech „oczek”. Spora w tym zasługa Peera, który wywalczył 15 punktów. Liderem RS był Witek – 11 „oczek”.

Champions Team – 42:
9. Aszotek 7 (0,0,2,2,3)
10. Citas 4+1 (1,1,d,2*,d)
11. Igła 5+1 (2,w,1,2*,w)
12. Veronek 1 (1,w,-,-,-)
13. Peer 15+1 (2,3,2*,2,3,3)
14. Speedi 8 (0,1,3,3,1)
15. Levis 2 (0,2)

Red Sox – 46:
1. Guru 9+1 (2*,3,0,1,3)
2. Witek 11 (3,2,1,3,2)
3. bosky 6 (3,0,3,0,w)
4. Strc 3 (w,2,1,-,-)
5. Jessup 10 (3,3,3,1,-)
6. cokus1 4+1 (1,2*,w,1,0)
7. Kwiti 1 (0,1)
8. Hucik 2 (2)

Bieg po biegu:
1. Witek, Guru, Citas, Aszotek ……..1:5
2. bosky, Igła, Veronek, Strc (w) ……..3:3 (4:8)
3. Jessup, Peer, cokus1, Speedi ……..2:4 (6:12)
4. Guru, Witek, Igła (w), Veronek (w) ……..0:5 (6:17)
5. Peer, Strc, Speedi, bosky ……..4:2 (10:19)
6. Jessup, cokus1, Citas, Aszotek ……..1:5 (11:24)
7. Speedi, Peer, Witek, Guru ……..5:1 (16:25)
8. bosky, Aszotek, Strc, Citas (d) ……..2:4 (18:29)
9. Jessup, Peer, Igła, cokus1 (w) ……..3:3 (21:32)
10. Peer, Citas, Guru, Kwiti ……..5:1 (26:33)
11. Speedi, Igła, cokus1, bosky ……..5:1 (31:34)
12. Witek, Aszotek, Jessup, Levis ……..2:4 (33:38)
13. Aszotek, Witek, Kwiti, Citas (d) ……..3:3 (36:41)
14. Guru, Levis, Igła (w), bosky (w) ……..2:3 (38:44)
15. Peer, Hucik, Speedi, cokus1 ……..4:2 (42:46)

Sędzia: Wojtas
Technik: veronek

Mecz udany, każdy z nas pojechał swoje. Duża przewaga na początku meczu lekko nas rozluźniła, stąd w pewnym momencie rywale nas doszli na niebezpieczną odległość. Najważniejsze, że mecz wygrany i 3 punkty możemy dopisać do tabeli. Ja dziś że swojej jazdy jestem zadowolony. Szkoda ostatniego biegu i tej „jedynki”. Ostatni start, kiedy wiadomo, że mecz wygrany oddaje rezerwowym, aby mogli też sobie pojeździć.

Jessup (Red Sox)

Szkoda, to już drugi mecz z kolei, w którym zabrakło nam bardzo niewiele do wygranej z drużyną aspirującą do walki o pierwszą czwórkę. Dziś sędziowie zafundowali nam z pytaniami na początek wycieczkę na wyspy brytyjskie, co wyraźnie nam nie podpasowało. Generalnie wygląda to trochę tak, że raz u nas jeden odpali, a raz drugi, więc musielibyśmy popracować nad tym, żeby wszyscy trafiali z formę w jednym momencie. Z tego co się mówi w kuluarach, to trener i prezes szykują latem ciężkie obozy treningowe w kilku miejscach odosobnienia, przy których Bereza Kartuska wyda się dziecięcą igraszką. Ma to zaowocować medalami w następnym sezonie. Oczywiście gratulacje dla rywali i dzięki za dobry mecz.

Peer (Champions Team)

Środa w ISQ: Buoni Fantasmas zatrzyma lidera?

Champions Team – Red Sox, 17.02.2021, godz. 21:00

W tym starciu zdecydowanym faworytem jest Red Sox. Zespół ten w ostatnim spotkaniu wygrał z Dobrymi Duszkami i ma szansę na to, by fazę zasadniczą zakończyć na drugim miejscu w tabeli, a co za tym idzie, w półfinale uniknie rywalizacji z Bad Company.

Red Sox to zespół, w którym nie ma zdecydowanego lidera. Ton drużynie nadają Guru i Witek, którzy mają solidne wsparcie w Jessupie, Kwitim, Strcu oraz Boskim. Ten ostatni w starciu z Dobrymi Duszkami zdobył 11 punktów i poprowadził zespół do wygranej.

Z kolei Champions Team zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Zawodnicy tego klubu obawiali się, że zakończą sezon bez wygranej, ale to już nieaktualne. CT wygrało z Rycerzami Zodiaku i od razu wszyscy w drużynie odetchnęli. Liderami CT są Igła, Speedi oraz Peer. Ta mieszanka będzie chciała zatrzymać RS.

Buoni Fantasmas – Bad Company, 17.02.2021, 21:15

Drugi środowy mecz to starcie niepokonanej w lidze Bad Company z Buoni Fantasmas, które ma już tylko matematyczne szanse na awans do fazy play-off. Porażka BF sprawi, że będziemy już znali wszystkie zespoły, które walczyć będą o medale Drużynowych Mistrzostw ISQ.

Bad Company to drużyna, która nie ma słabych punktów. Ekipa ta wygrała wszystkie dwanaście dotychczasowych meczów. Liderami są Paweu, Mezzi, a ostatnio wysoką formę prezentuje Matic, który wskoczył do trójki najlepszych w drużynie. Nie można zapominać o Kamerunie, Tępym i Apocalipsie.

Z kolei motorem napędowym Buoni Fantasmas jest Daniel, który jednocześnie jest najskuteczniejszym zawodnikiem w całym Internet Speedway Quiz. Ma on solidne wsparcie w Wazzupie, a ważnymi ogniwami są hN, Rudolf czy Jcob.

Bohater 11. kolejki. Bosky nie spodziewał się, że będzie liderem Red Sox

Red Sox w meczu 11. kolejki rozprawiło się z Dobrymi Duszkami (47:42) i spora w tym zasługa Boskiego, który zdobył 11 punktów i dwa bonusy. Po raz pierwszy w sezonie był liderem Red Sox. Bez jego dobrego występu Czerwone Skarpetki nie odniosłyby ważnego zwycięstwa. Dlatego został wybrany bohaterem 11. kolejki.

Skąd tak dobry występ? – To zwykły splot zdarzeń. Początek meczu układał mi się dobrze pod kątem spisu, trafiły się pytania o Borivoja Hadka, którego nazwisko mi się ostatnio kilka razy przewinęło podczas czytania o obcokrajowcach z Grudziądza i miasto na Pomorzu, których żużlowo jest około limitu odpowiedzi. Potem niefartowny bieg z Prezesem naszego klubu, w którym trochę w emocjach nie pomyślałem o nim i poprosiłem o powtórkę. W ostatnim biegu rywale chcieli nas wyczekać na 5:0 (mieliśmy świadomość, że może tak wyjść, ale i tak szacun za podjęcie rękawicy), w innym wypadku pewnie byłbym bez szans na 3 punkty – powiedział Bosky.

– Nie spodziewałem się, że mogę być kiedykolwiek liderem RS (bo mamy w drużynie ludzi z aspiracjami na medale IM ISQ), ale z drugiej strony w ogóle nie ma to dla mnie znaczenia – liczy się wynik drużyny, a i to bez jakiejś przesadnej spiny. Jedziemy o to, żeby się dobrze bawić. Plan minimum jest już zrealizowany – jesteśmy dwoma nogami, brzuchem i prawą ręką w PO, teraz każde miejsce wyższe niż czwarte będzie dla mnie bardzo pozytywną niespodzianką. A tak między nami (tylko nie mów nikomu) mogę dodać, że stać nas na dużo więcej – dodał Bosky.

Do niedawna był rezerwowym w RS, a teraz wyrasta na pewny punkt zespołu. – Jestem naturalnym pierwszym wyborem do zmiany i w gruncie rzeczy bardzo mnie to cieszy kiedy mogę puścić kogoś za siebie. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka – wiem, że wielu osobom bycie zmienionym przychodzi ciężko. Ja mam z tym luz. Po drugie jeśli idę do zmiany, to znaczy że reszta drużyny jeździ na miarę wysokich możliwości. Mecz z DD zaczęliśmy z Jessupem jak sieroty, ale potem poszły dwa 5:1 i trudno mi było zmienić któregoś z nas. Osobiście chciałbym być sklasyfikowany po 14. kolejce, bo miałbym w końcu co sobie wstawić w podpis na koniec sezonu (być może ostatniego w I lidze). Ale nic na siłę – bardziej mi zależy, żeby cała drużyna jechała dobrze, a przede wszystkim w dobrej atmosferze. W środku zespołu ona jak najbardziej jest, na zewnątrz czasami niektórym puszczają nerwy – stwierdził.

Skąd zatem taki wzrost formy? – Kupiłem sobie nowe kalesony do biegania oraz wzbogaciłem czas meczu o symfonię Vivaldiego. Może żona też mi trochę mniej głowę zawraca – zakończył z uśmiechem Bosky.

Red Sox z szansą na drugie miejsce. „Stać nas na medal”

Zespół Red Sox wygrał z Dobrymi Duszkami i awansował na drugie miejsce w tabeli. Gdyby tak zakończyła się faza zasadnicza, to Czerwone Skarpetki w półfinale uniknęłyby rywalizacji z Bad Company. Do rozegrania pozostały jeszcze dwie kolejki.

Red Sox w starciu z Dobrymi Duszkami do wygranej poprowadził między innymi Jessup, który zdobył 9 punktów w czterech startach. To był kolejny udany mecz zawodnika Czerwonych Skarpetek.

– Mecz w moim wykonaniu oceniam pozytywnie. Poza pierwszym biegiem, gdzie pytanie było oderwane od rzeczywistości i stąd zero w pierwszym starcie – powiedział Jessup. W pozostałych biegach odnosił zwycięstwa.

W Red Sox w starciu z Duszkami nie było słabych punktów. – Każdy z drużyny zrobił swoje więc stąd korzystny dla nas wynik – krótko ocenił Jessup.

RS jest w wysokiej formie i zespół już jest gotowy do walki o medale. – Myślę, że obecne miejsce w tabeli odzwierciedla nasz aktualna formę. Wiem, że naszą drużynę stać na medal w tegorocznych rozgrywkach i mam nadzieję, że na koniec sezonu ten medal będzie się świecił na złoto – dodał.

Liga Rezerw: Fajranci z wygraną, nieudany pościg Red Sox

Fajrant Team wygrało z Red Sox 47:43 w meczu Ligi Rezerw. Fajrantów do wygranej poprowadził Krzysinho, który zdobył 15 punktów. Z takim samym dorobkiem zawody zakończył lider Red Sox – Styrcu.

Red Sox przegrywało po dziewięciu biegach czternastoma punktami, ale przed ostatnim wyścigiem Czerwone Skarpetki zdołały doprowadzić do remisu. Pościg nie był jednak w stu procentach udany. Bieg nominowany zakończył się podwójną wygraną Fajrantów.

Red Sox – 43:
9. Muchenzior 4 (0,-,1,0,-,-,3)
10. Hucik 9+1 (2,2,1,-,1,1,2*)
11. Bosky 8+1 (2*,0,-,0,2,3,1)
12. Strc 15 (3,-,0,3,3,3,3)
13. Koras 2+1 (1*,0,0,1)
14. Frano 5+1 (1,2,2*,0)

Fajrant Team – 47:
1. Wazza 14+1 (3,3,3,-,w,2,1,2*)
2. Sasla123 8 (1,3,-,2,1,1,0)
3. Krzysinho 15+2 (1,2*,2*,3,2,-,2,3)
4. Misiowy 1 (0,0,-,1,-,0,-)
5. Shaft 9+2 (2*,3,1*,3,0,0)

Bieg po biegu:
1. Wazza , Hucik, Sasla123, Muchenzior ……..2:4
2. Strc, Bosky, Krzysinho, Misiowy ……..5:1 (7:5)
3. Wazza , Krzysinho, Frano, Bosky ……..1:5 (8:10)
4. Sasla123, Hucik, Koras, Misiowy ……..3:3 (11:13)
5. Wazza , Shaft, Muchenzior, Strc ……..1:5 (12:18)
6. Shaft, Krzysinho, Hucik, Koras ……..1:5 (13:23)
7. Krzysinho, Frano, Misiowy, Muchenzior ……..2:4 (15:27)
8. Strc, Sasla123, Shaft, Bosky ……..3:3 (18:30)
9. Shaft, Bosky, Sasla123, Koras ……..2:4 (20:34)
10. Strc, Krzysinho, Hucik, Wazza (w) ……..4:2 (24:36)
11. Strc, Frano, Sasla123, Shaft ……..5:1 (29:37)
12. Bosky, Wazza , Hucik, Misiowy ……..4:2 (33:39)
13. Muchenzior, Hucik, Wazza , Sasla123 ……..5:1 (38:40)
14. Strc, Krzysinho, Bosky, Shaft ……..4:2 (42:42)
15. Krzysinho, Wazza , Koras, Frano ……..1:5 (43:47)

Sędzia: Magik
Technik: Kwiti

Bardzo fajne i sprawnie rozegrane zawody. Pod nieobecność Brzycha musiałem wziąć na barki ciężar prowadzenia drugiego zespolu. Fenomenalny początek spotkania w naszym wykonaniu z pewnością ustawił wynik całego meczu. Cieszy postawa debiutantów – zarówno sasla123 jak i krzysinho (pojechał jak profesor) znakomicie rokują na przyszłość i odjechali świetne zawody. Widać było ze stres wdarł się w poczynania wazzy, który po trzech trójkach spuścił nieco z tonu. Nie był to niestety dzień misiowego, który nie trafiał zbytnio w klawiaturę 😉 Shaft wchodził jak joker dzięki czemu przywiózł dwie ważne trójki, niestety jak widać wiek robi swoje i nie podołał kondycyjnie w dwóch ostatnich biegach. Dziękuje RS oraz Magikowi za sprawnie przeprowadzone zawody. Oby takich więcej.

Plonek (Fajrant Team)

To był mój trenerski debiut, mam nadzieję, że chłopaki byli zadowoleni z trenera. Wynik był sprawą drugorzędną. Cieszę się, że Muchen zaliczył trójkę, że Hucik punktuje, że Bosky robi dobrą atmosferę. Oczywiście nie zapominam o gościach, którzy uzupełniają skład. Frano i Koras następnym razem na pewno będziecie mieć więcej okazji do startów

Kwiti (Red Sox)

Dobre Duszki – Red Sox 42:47. Skarpety strąciły Duchy! Są wiceliderem!

Kolejny pasjonujący i ważny pojedynek w kontekście sytuacji w tabeli przed play-off. Dobre Duszki uległy Red Sox 42:47.

Najlepszym zawodnikiem wśród zwycięskiej ekipy był Bosky (11+2). Wynik DD próbowali ratować Kasper 13+1, oraz Malak 12+1.

Bonus dla drużyny Red Sox

Dobre Duszki – Red Sox 42 : 47

Dobre Duszki – 42:
9. Kasper 13+1 (3,3,3,0,2*,2)
10. Wojtas 7+2 (2*,1,1,2,1*)
11. Lowigus 1 (1,0,-,w,-)
12. Speed 8 (3,1,0,1,3)
13. Malak 12+1 (3,3,1,1*,1,3)
14. Magik 0 (0,0,0,-,-)
15. Cinek 1 (1,w)
16. mmmaciekk ns

Red Sox – 47:
1. Boski 11+2 (1,2*,2*,3,3)
2. Jessup 9 (0,3,3,3,-)
3. Kwiti 5+1 (0,1*,2,2,-)
4. Styrcu 4 (2,2,0,-,-)
5. Guru 10+2 (2,2,2*,2*,2)
6. Cokus 2+1 (1*,0,-,-,1)
7. Hucik 0 (0,0)
8. Witek 6 (3,0,3,0)

Bieg po biegu:
1. Kasper, Wojtas, Boski , Jessup ……..5:1
2. Speed, Styrcu, Lowigus, Kwiti ……..4:2 (9:3)
3. Malak, Guru, Cokus, Magik ……..3:3 (12:6)
4. Jessup, Boski , Speed, Lowigus ……..1:5 (13:11)
5. Malak, Styrcu, Kwiti, Magik ……..3:3 (16:14)
6. Kasper, Guru, Wojtas, Cokus ……..4:2 (20:16)
7. Jessup, Boski , Malak, Magik ……..1:5 (21:21)
8. Kasper, Kwiti, Wojtas, Styrcu ……..4:2 (25:23)
9. Witek, Guru, Cinek, Speed ……..1:5 (26:28)
10. Boski , Wojtas, Malak, Witek ……..3:3 (29:31)
11. Witek, Kwiti, Lowigus (w), Cinek (w) ……..0:5 (29:36)
12. Jessup, Guru, Speed, Kasper ……..1:5 (30:41)
13. Speed, Guru, Malak, Witek ……..4:2 (34:43)
14. Malak, Kasper, Cokus, Hucik ……..5:1 (39:44)
15. Boski , Kasper, Wojtas, Hucik ……..3:3 (42:47)

Sędzia: Aszotek
Technik: Lowigus

Zwycięstwo bardzo cieszy, a szkoda, że okoliczności były różne. Ja ze swojej strony mogę przeprosić za dwa protesty, w pierwszej sytuacji nadal uważam, że był błąd w pytaniu, ale odpuściłem, bo przegraliśmy bieg na wiedzę. Co do biegu 10. – sędzia wypalił z podpowiedzią na dwa razy, która była myląca. Efekt był taki, że z 3:3 wyszło 3:3. Jeszcze raz podziękowania dla DD za mecz, bo byli pieruńsko trudnym przeciwnikiem i po ostatnich wydarzeniach chyba wszyscy się cieszymy na zmianę przepisów i pytania tylko pulowe.

Bosky (II Trener Red Sox)

Bardzo zacięte spotkanie, zupełnie jak pierwszy pojedynek między naszymi zespołami. Początkowo prowadziliśmy, a pod koniec bardzo mocne uderzenie RS praktycznie przesądziło losy tego meczu. Wielkie gratulacje dla Skarpet, byli dziś bardzo nakręceni. U nas niestety było za dużo dziur w składzie, choć punktowo do zwycięstwa zabrakło niewiele. Pogubił się dziś sędzia tego pojedynku, kilkukrotnie mając złą odpowiedź w pytaniu i popełniając kilka błędów. Jedziemy dalej, teraz tydzień odpoczynku i weźmiemy się za bary z Fajrantami.

Kasper (Zawodnik Dobrych Duszków)

Czwartek w ISQ. Walka o drugie miejsce nabiera rozpędu

Dobre Duszki – Red Sox, godz. 21:00

Wystarczy rzut oka na ligową tabelę, by zobaczyć, jak ważny jest to mecz dla obu drużyn. Dobre Duszki zajmują drugie miejsce i mają na swoim koncie 20 punktów, a Red Sox sklasyfikowane są na czwartej lokacie z dorobkiem 17 „oczek”. Jeśli Czerwone Skarpetki wygrają, zrównają się punktami z DD i wyprzedzą je w tabeli.

Stawką rywalizacji w ostatnich kolejkach I ligi jest drugie miejsce, które sprawi, że w półfinale uniknie się starcia z rozpędzonym Bad Company. Do walki o drugą lokatę wkroczył także Fajrant Team, który ma 18 punktów na koncie. Czwartkowy mecz może rozstrzygnąć walkę o drugą lokatę albo sprawić, że będzie ona jeszcze bardziej zacięta.

Dobre Duszki do tego spotkania przystąpią po 22-punktowej porażce z Bad Company. Liderami zespołu są Kasper, Lowigus oraz Malak. Z kolei Red Sox w poprzednim spotkaniu wygrało w derbach z White Sox 51:37. W tym spotkaniu cała drużyna pojechała równo i to największa siła Czerwonych Skarpetek.

Red Sox jak Piast Gliwice i Leicester City? „Nie mamy słabych ludzi”

Red Sox jest już pewne udziału w fazie play-off i szykuje się do walki o medale Drużynowych Mistrzostw ISQ. Czerwone Skarpetki w ostatnim meczu pokonały White Sox 51:37 i pokazało swoją moc. Mimo wysokiej wygranej, to żaden z zawodników RS nie zakończył meczu z dwucyfrówką na koncie.

Co prawda RS miało mniej indywidualnych zwycięstw niż WS (7:8), ale tylko pięć razy Czerwone Skarpetki były ostatnie. Atutem Red Sox była szybkość. To pokazuje, że dwukrotny DM ISQ może postawić się faworytom w walce o tytuł.

– Atmosfera w zespole jest świetna, co zresztą widać na meczach. To najbardziej zgrane RS w historii, zawsze pełna obsada, a i na trybunach znajdzie się jakiś rajder. Play-off na wyciągnięcie ręki, ale my celujemy w drugie miejsce po rundzie zasadniczej, więc już szykujemy się na czwartkowe Duszki. To jest nasz cel – powiedział po meczu Kwiti.

Zawodnik Red Sox liczy, że jego zespół na koniec sezonu sprawi takie niespodzianki jak Leicester City w piłkarskiej Premier League czy Piast Gliwice w Ekstraklasie.

– Myślę, że gdy trafi się znowu nam taki dzień, to będziemy groźni dla BAD. Wiemy, jaka wiedzą dysponuje Guru i Jessup. Jeżeli dodamy do tego Witka i wiecznie marudzacego Styrca to naprawdę nie mamy słabych ludzi. Potrzebujemy tylko odrobiny szczęścia. W piłce nożnej ostatnio niespodziankę zrobił Piast, w Anglii, Leicester. A w ISQ zrobi to Red Sox – dodał Kwiti.

Sam zawodnik mecz z White Sox zakończył z dorobkiem 7 punktów. Najbardziej cieszyły go dwie „dwójki”, ale w jednym biegu miał też defekt. – Szkoda tego defektu, wystrzelałem się, jak głupi. Jeden że swoich biegów oddałem kolegom z drużyny, bo też zasłużyli na start. Dwójki dopisane do statystyk, także z mojej strony B-O-M-B-A – zakończył.