Kategoria: White Sox

White Sox z wysoką porażką. Artas mówi o sytuacji w zespole

White Sox przegrało z Fajrant Team aż 30:60. Do połowy spotkania obie drużyny szły łeb w łeb, ale w końcówce to Fajranci byli górą, wygrywając osiem z dziewięciu ostatnich biegów w stosunku 5:1. Co zatem stało się z White Sox?

– Co się stało? Chyba nic. Po prostu Fajranci byli szybsi. Nie dorabiałbym tu żadnej ideologii. Istotą ISQ jest wiedza graczy. Jednym sprzyjają pytania o żużel przedwojenny, innym liga brytyjska z lat 60, a jeszcze innym temat Argentyny. Było dużo pytań o czasy mocno zamierzchłe, więc zespół z Cysem i Vanpraagiem w składzie nie mógł tego nie wykorzystać. Przyznam się, że w kontekście wypowiedzi mojego imiennika z FT po ćwiartce IM ISQ, jeszcze przed meczem pomyślałem, że gdyby sędzią był Rudolf na własnych to jeden Artur byłby unieszkodliwiony, a drugi, czyli ja, mógłby się dobrze czuć w klimatach Luisa Vallejosa, Matiasa Ferrerasa czy Vladimira Visvadera. Nie od dziś wiemy, że krakowsko-gorzowski arbiter lubi egzotykę – powiedział Artas w rozmowie z Portalem ISQ.

Artas zdobył 6 punktów i ten dorobek wystarczył, by był liderem zespołu. – Jak zobaczyłem punktację po czwartym wyścigu to byłem w szoku, że ze swoimi sześcioma punktami i bonusem jestem niekwestionowanym liderem (śmiech). Pirek powiedział mi, że tak już zostanie i skubany miał rację! Co do wrażeń ze swojego występu to tak jak już kiedyś wspomniałem – ze średniej 1,5 będę zadowolony. 6 punktów w 4 startach daje współczynnik właśnie półtora „oczka” na bieg. Trochę żałuję swojego drugiego biegu, bo odpowiedź znałem, tylko zawahałem się co do poprawności klucza w odpowiedzi i Cysu mnie ubiegł w czasie, gdy ja doczytywałem pytanie – dodał.

Tak wysoka porażka nie wpłynęła negatywnie na atmosferę w zespole. White Sox nadal stawia na zabawę, choć po pogromie jest rozczarowanie. Białe Skarpetki już nie jeden raz pokazywały, że mają ogromny potencjał i stać je na wiele. Brakuje szczęścia.

– Atmosfera jest raczej dobra, nawet zauważyłem, że od nowego roku dyskusje na różne tematy się w grupie ożywiają i coraz lepiej się poznajemy. Rozmowy o żużlu mają oczywiście pośrednio aspekt dydaktyczny, bo często ktoś podrzuci jakieś ciekawostki albo podlinkuje materiały historyczne. Czy przegrany mecz w ISQ może mieć wpływ na atmosferę w drużynie? Kto miał styczność z psychologią sportową, ten powinien wiedzieć, że nie można się przejmować bodźcami na które nie mamy wpływu. Losowość pytań jest właśnie takim bodźcem. Drużyna stale pokazuje potencjał, tylko jakoś nie możemy się z tym potencjałem spotkać w jednym czasie. Może też brakuje nam większej wszechstronności jeśli chodzi o tematy, w których jesteśmy mocni. Tak czy inaczej, dla mnie każdy kolejny bieg to nowe rozdanie i nawet seria zer nie zmienia faktu, że kolejne pytanie może mi „siąść”, a w efekcie zgarnę „trójkę” – zakończył Artas.

Fajrant Team – White Sox 60:30. Rozdarli Skarpety na strzępy

Wyrównane spotkanie? Nic z tych rzeczy. Fajrant Team bardzo szybko wybiło z głowy White Sox wygraną i zdobycie punktu bonusowego. Cała ekipa Plonka spisała się znakomicie i z biegu na bieg powiększała przewagę.

Świetny mecz odjechał Cysu, zdobywca kompletu (14+1). Dzielnie wspierał go Paboł (12 pkt). Ciężko mówić o pozytywach w ekipie Pirka, skoro najlepszy zawodnik, tj. Artas robi 6+1. Dużą niespodzianką było tylko trzy punkty Biliego.

Fajrant Team – 60:
9. Vanpraag 6 (0,0,3,3,-)
10. Bartass 9+1 (3,1,2*,0,3)
11. Cysu 14+1 (3,3,2*,3,3)
12. Plonek 7+1 (1,1,3,2*,-)
13. Paboł 12 (3,2,3,1,3)
14. Molken 8+4 (1,1*,2*,2*,2*)
15. Wazza 4+2 (2*,2*)

White Sox – 30:
1. Artas 6+1 (1*,2,0,3,-)
2. mk 4 (2,0,1,-,1)
3. LyderKKZ 4 (2,0,1,-,1)
4. Frano 4 (0,3,0,-,1)
5. Bili 3 (0,3,0,0,-)
6. Slayu 5+1 (2,2*,1,0,-)
7. koras 1 (1,0,0)
8. Pirek 3+1 (2*,1,0)

Bieg po biegu:
1. Bartass, mk, Artas, Vanpraag ……..3:3
2. Cysu, LyderKKZ, Plonek, Frano ……..4:2 (7:5)
3. Paboł, Slayu, Molken, Bili ……..4:2 (11:7)
4. Cysu, Artas, Plonek, mk ……..4:2 (15:9)
5. Frano, Paboł, Molken, LyderKKZ ……..3:3 (18:12)
6. Bili, Slayu, Bartass, Vanpraag ……..1:5 (19:17)
7. Paboł, Molken, mk, Artas ……..5:1 (24:18)
8. Vanpraag, Bartass, LyderKKZ, Frano ……..5:1 (29:19)
9. Plonek, Cysu, Slayu, Bili ……..5:1 (34:20)
10. Artas, Pirek, Paboł, Bartass ……..1:5 (35:25)
11. Cysu, Molken, Pirek, Slayu ……..5:1 (40:26)
12. Vanpraag, Plonek, koras, Bili ……..5:1 (45:27)
13. Paboł, Molken, LyderKKZ, koras ……..5:1 (50:28)
14. Cysu, Wazza, Frano, Pirek ……..5:1 (55:29)
15. Bartass, Wazza, mk, koras ……..5:1 (60:30)

Sędzia: Kwiti
Technik: Paboł

Gratulacje dla całej drużyny. Pokazaliśmy moc. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Wszyscy zawodnicy odjechali bardzo dobre zawody. Widać, że nie zmarnowaliśmy przerwy – starty w turniejach indywidualnych i wewnętrzne treningi przyniosły skutek. Mamy ogromny potencjał, o czym świadczy wynik. Ja oczywiście też jestem zadowolony ze swojej dyspozycji. Niewiele zabrakło do czystego kompletu punktów. Ostatni raz taki mecz zaliczyłem jakieś 15 lat temu. Jeśli utrzymamy tę formę w kolejnych spotkaniach, to będziemy mogli powalczyć w play-off.

Cysu (Zawodnik Fajrant Team)

Co można powiedzieć po takim meczu… Kompromitacja jakiej jeszcze w tym sezonie nie zaznaliśmy, nie pasowało nam dziś kompletnie nic. Tylko trzy 3 mówią same za siebie. Gratulacje dla Fajrantów, zdeklasowali nas dzisiaj i byli po prostu o kilka klas lepsi, pojechali fantastyczne spotkanie. Ciężko się rozwodzić dziś nad taktyką czy indywidualnymi wynikami – każdy z nas zawalił i tyle. Czas na przemyślenia i trening, jedno jest pewne – nadal nie powiedzieliśmy ostatniego słowa!

Slayu (II Trener White Sox)

Wracamy na ligowy szlak – zapowiedź 8. kolejki

Po świąteczno-noworocznej przerwie wracamy do ligowej rywalizacji. We wtorek zainaugurowana zostanie 8. kolejka I ligi. Hitowo zapowiada się za to środowe starcie Buoni Fantasmas – Red Sox.

Rycerze Zodiaku – Bad Company, 12.01.2021, godz. 21:00

Bad Company w tym sezonie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Mistrzowie ISQ na swoim koncie mają komplet 14 punktów i pewnie przewodzą w ligowej tabeli. To Bad Company jest faworytem spotkania z Rycerzami Zodiaku. W ekipie lidera praktycznie nie ma słabych punktów. Aż ośmiu zawodników tego zespołu awansowało do półfinałów IM ISQ.

Każde inne rozstrzygnięcie niż wygrana Bad Company będzie niespodzianką. Rycerze Zodiaku dobrze rozpoczęli sezon, ale po aferze telefonicznej wyraźnie spuścili z tonu. Postawili się jednak ekipie Red Sox, co pokazuje, że stać ich na wiele. Rozstrzygnięta wydaje się być kwestia punktu bonusowego. Bad Company wygrało pierwszy mecz 58:32.

Buoni Fantasmas – Red Sox, 13.01.2021, godz. 20:30

To hit 8. kolejki I ligi. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli i walczą o to, by znaleźć się w fazie play-off. Brak awansu którejś z tych drużyn do najlepszej czwórki byłby sporą niespodzianką. Trudno wskazać faworyta, gdyż te zespoły prezentują podobny poziom, o czym przekonaliśmy się w pierwszym spotkaniu, zakończonym remisem 45:45.

Buoni Fantasmas to zespół oparty na liderze Danielu i grupie średniaków, z których wybijają się Wazzup i hN. Atutem tej drużyny jest szybkość. Z kolei Red Sox to ekipa, w której trudno wskazać jednego lidera. Według statystyk jest nim Guru, ale Jessup, Kwiti czy Witek prezentują podobną dyspozycję. Plusem jest to, że gdy któryś z nich zawiedzie, inny bierze na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów.

Fajrant Team – White Sox, 13.01.2021, godz. 21:45

Fajranci początkowo zawodzili, ale po przyjściu byłego Indywidualnego Mistrza ISQ Cysa, złapali wiatr w żagle i marzą o tym, by znaleźć się w czołowej czwórce ligowych rozgrywek i włączyć się do walki o medale. Formę złapał Vanpraag, choć zawiódł on w ćwierćfinałach IM ISQ. Fajranci pokazali jednak, że drzemią w nich spore możliwości i mogą stać się czarnym koniem ligi.

W White Sox stawiają na zabawę, ale mają też wysokie ambicje. WS to waleczny zespół, który jednak w decydujących momentach nie potrafi przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Wyjątkiem był mecz derbowy z Red Sox, w którym Białe Skarpetki po raz pierwszy w historii wygrały z Czerwonymi Skarpetkami. W pierwszym meczu FT wygrało 48:42, co zwiastuje kolejny ciekawy mecz.

Champions Team – Dobre Duszki, 14.01.2021, godz. 21:45

Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji wydają się być Dobre Duszki. To drugi zespół w tabeli I ligi, który w tym sezonie przegrał tylko z Bad Company, a do tego zremisował z Red Sox. DD potwierdzają wysoką formę, a lider Kasper wraz ze sztabem szkoleniowym dbają o to, by drużyna nie traciła głupio punktów.

Jednak pierwszy mecz tych drużyn – wygrany przez DD 49:41 – pokazał, że Champions Team łatwo się nie poddaje. Po wzmocnieniu PeeRem wzrosła siła rażenia Orłów, a do tego do zespołu w świątecznej przerwie dołączył Speedi, którego też stać na wiele. Paradoksalnie może to być najciekawszy mecz w tej serii spotkań.

Pirek największym pechowcem IM ISQ. Awaria internetu mogła pozbawić go awansu

Pirek zajął siódme miejsce w ćwierćfinale IM ISQ, co oznacza, że w półfinale będzie rezerwowym. Był blisko awansu, ale może mówić o sporym pechu. Przed swoim pierwszym biegiem miał awarię internetu. Był już dodany do obsady, ale w biegu nie wystąpił.

– Padł mi internet w pracy i zanim doszedłem z nim do ładu – było pozamiatane. Liczyłem, iż uda mi się awansować mimo tych kłopotów, ale 8 punktów to jednak zbyt mało. Przejrzałem zapis z opuszczonego biegu i pewnie wyrobiłbym się w nim przed Maticiem, a dwójka dałaby mi dodatkowy start o podium (w najgorszym razie „jedynka” i dodatkowy z krzysinhem) – powiedział Pirek.

Trener nie był zadowolony ze swojego występu. – Jak można ocenić odpadnięcie na tym etapie? To był fatalny występ z mojej strony i aż brakuje mi słów, żeby wyrazić złość z tego powodu. Szczególnie, że szansa na awans była bardzo realna. Cieszę się jedynie z faktu, że spis wreszcie zaczyna u mnie funkcjonować – ale pod tym względem miałem dziś dostęp do fajnego sprzętu. Szkoda, ale dalej twierdzę, iż powinienem to udźwignąć w kolejnych startach – dodał.

W ligowych rozgrywkach Pirek startuje niezwykle rzadko. Wystąpił tylko w pięciu biegach, w których zdobył 5 punktów. Niewiele wskazuje na to, że trener zacznie się wystawiać w składzie.

Na pytanie, czy po tak dobrym występie będzie częściej jeździł, odpowiedział: – Jak widać „dobry” to pojęcie względne. Za kogo miałbym się wstawić do składu, jeśli przy trudniejszych obsadach White Soxi robią lepsze lub takie same wyniki, jak ja? Miałem nadzieję, że trening z ostatnich tygodni pozwoli mi na szybszy progres, ale chyba pozostanie mi kierowanie drużyną z ławki rezerwowych – w tej formie nie jestem godny nawet numeru ósmego – zakończył.

Mały finał IM ISQ. Czas na decydujące rozstrzygnięcia w IM Skarpetek

W niedzielę rozegrany zostanie finał Indywidualnych Mistrzostw Skarpetek. Jeszcze w starym roku odbyły się rundy eliminacyjne, które wyłoniły finalistów towarzyskiej imprezy. Obsada jest tak silna, że zawody nazywane są „małym finałem IM ISQ”.

Nic w tym dziwnego. Na liście startowej znajdują się m.in. Daniel, Paweu, Kasper oraz Bili – czterej najlepsi quizowicze jeśli weźmiemy pod uwagę średnią biegopunktową w ligowych rozgrywkach.

– IM Skarpetek to bardzo sympatyczna inicjatywa. Na początku miało to być coś w rodzaju wewnętrznych treningów WS i RS, a ostatecznie przeobraziło się w mini IM ISQ. Trzy rundy eliminacyjne, szeroka rzesza startujących, większość czołówki w obsadzie, dobre pytania to recepta na świetną zabawę. Wielkie słowa uznania dla naczalstwa Skarpetek za organizację. Przed finałem nie stawiam sobie żadnych celów, poza jednym – dobrze się bawić, sprawnie gmerać w zakamarkach pamięci i szybko pisać. Kto wie, może uda się coś ciekawego ugrać? Łatwo nie będzie, bo rywale znakomici – przyznał Kasper.

W obsadzie nie brakuje też niespodzianek. Jedną z nich jest Rudolf. – Patrząc na skład finału mamy przedsmak rywalizacji o IM ISQ – znalezienie się w takim zacnym gronie było dla mnie sporym zaskoczeniem więc jedyne co mi pozostaje to pokazać się z najlepszej strony i liczyć że mój trener klubowy nie będzie chciał mnie posadzić na ławie… Tak personalnie to jeżeli uda mi się skończyć zawody bez 0 w każdym biegu, to będzie sukces – powiedział Rudolf, który w eliminacjach wywalczył awans do finału.

Zawodnicy już nie mogą się doczekać rywalizacji w finale IM Skarpetek i sprawdzenia się w tak silnej obsadzie. – Turniejów towarzyskich jest dużo i wszystko są udane, ale zarazem są typowymi turniejami towarzyskimi. Tymczasem mistrzostwa Skarpetek są jak dla mnie czymś pomiędzy zawodami towarzyskimi, a oficjalnymi. Sprzyja temu rozbudowana formuła, dzięki której wystartowało bardzo wielu quizowiczów, a także obsada finału. Śmiało można powiedzieć, że będzie to mały finał IM, bo startują niemal wszyscy najlepsi. Turniej zapowiada się naprawdę hitowo, więc już teraz chciałbym pogratulować organizatorom ciekawego pomysłu – stwierdził Daniel.

Kolejnym z faworytów jest Paweu, który w tym sezonie imponuje formą. – Awans z przytupem nie powinien uśpić mojej czujności. Owszem, jakby nie patrzeć, jest to turniej towarzyski, ale rozgrywany w mocnej obsadzie, więc wypadałoby nie narobić sobie wstydu. Przede wszystkim życzyłbym sobie dostania pytań, na które znam odpowiedzi – wzorem turnieju eliminacyjnego – stwierdził lider Bad Company.

Początek zawodów zaplanowany jest na godzinę 20:30. Sędziować będzie Witek, który przygotował pytania na każdą tematyczną serię. Zawodnicy będą pytani o sezon 2020, żużel w nieistniejących polskich ośrodkach, mistrzowskie sensacje, gwiazdy ostatnich lat oraz gwiazdy lat przedwojennych.

– Sama rywalizacja w IM Skarpet to piękna sprawa – turniej teoretycznie przeznaczony pod dwie powiązane ze sobą drużyny otworzył się na gości dając każdemu możliwość porównania się z czołowymi postaciami ligi. Nic tylko bić brawo i podziwiać z uznaniem – zakończył Rudolf.

Lista startowa finału:

1. Kasper (DD)
2. Lowigus (DD)
3. Igła (CT)
4. Rudolf (BF)
5. Daniel (BF)
6. Paweu (BAD)
7. Peer (CT)
8. Bili (WS)
9. Paboł (FT)
10. Magik (DD)
11. Jessup (RS)
12. Cysu (FT)
13. Guru (RS)
14. Melcio (RZ)
15. Bosky (RS)
16. Plonek (FT)

Rezerwowi:
R1. LyderKKŻ (WS)
R2. Kwiti (RS)
R3. Leigh (RZ)
R4. Pirek (WS)
R5. Witek (RS)
R6. Aszotek (CT)

Rezerwowi to zawodnicy z miejsc 6-7 w danych rundach kwalifikacyjnych. Kolejność brałem pod względem liczby zdobytych punktów, trójek itp. Zastrzeżenie jest takie, że pierwszeństwo niezależnie od liczby zdobytych punktów mają zawodnicy RS i WS. Dlatego Leigh jest R3 a Aszotek R6.

Finał w niedzielę 3 stycznia o 20:30.

Tym razem innych pytań niż o części motocykla nie będzie. Artas organizuje turniej wiedzy technicznej

6 stycznia zorganizowany zostanie Turniej wiedzy technicznej. Jego pomysłodawca – Artas – pytać będzie jedynie o części motocykla i inne rzeczy, które związane są z wiedzą techniczną. Już wcześniej Artas w jednym z meczów ligowych próbował pytać o te tematy i wtedy wywołało to duże kontrowersje. Tym razem innych pytań nie będzie.

– Tak dokładnie nie wiem kiedy to mi przyszło do głowy. Chyba już w trakcie tego wiosennego zrywu. Pomyślałem, że żużel to przecież nie sama historia i aktualności, ale przede wszystkim to na czym i w jaki sposób przebiegają zawody. Na co dzień pracuję przy motocyklach żużlowych, więc przygotowanie takich pytań „z pamięci” nie jest dla mnie wielkim problemem. Byłem świadomy, że pytania konserwatywnej części graczy mogą się nie spodobać, więc w planach był od razu „turniej pilotażowy” – powiedział Artas.

– Potem postanowiłem przemycać pojedynczo te pytania do puli, bo dotyczą wiedzy o żużlu i to bardzo. Nie wiem nawet czy któreś w ogóle było przyjęte. Ostatecznie potrzeba zmusiła mnie do ich użycia w meczu ligowym. Jak to się skończyło, chyba wszyscy pamiętają. Chciałbym jednak zapewnić, że motocykle żużlowe mają więcej wspólnego z żużlem, aniżeli Agnieszka Radwańska – dodał z uśmiechem zawodnik White Sox.

Jaka będzie dokładna tematyka pytań? – Prawdę mówiąc, forma ISQ dość ogranicza zakres pytań. O niektóre rzeczy nie mogę pytać, bo odpowiedź byłaby zbyt rozbudowana, albo regionalne nazewnictwo powodowałoby zamieszanie. Przykładem jest choćby stalowy but nazywany przez jednych łyżwą, przez innych laczkiem czy oszycia motocykla znane też jako derki, plały, poszycia, obszycia itd. Pytania będą jednak dotyczyły części zarówno podwozia jak i silnika, a także ich producentów czy twórców. W kilku pytaniach wiedza historyczna może się przydać, bowiem wielu byłych zawodników po zakończeniu kariery tworzy podzespoły według swojego patentu – stwierdził Artas.

Formuła turnieju to turniej trzynastobiegowy, bez półfinałów i finału. – Spodziewam się, że momentami może nie być łatwo, chociaż motocykl żużlowy jest tak prostą, żeby nie powiedzieć prymitywną konstrukcją, że każdy kto grzebał coś przy autach czy Simsonach i Rometach, powinien kojarzyć fakty. Dla bezpieczeństwa turniej będzie bezwzględnie trzynastobiegowy plus ewentualne biegi dodatkowe. Na ten moment mam 23 pytania, ale do czasu turnieju jeszcze kilka z pewnością powstanie – zakończył.

Turniej odbędzie się 6 stycznia, a jego początek wyznaczono na godzinę 20:00.

Znamy listę startową finału IM Skarpetek. Gwiazdy powalczą o tytuł

W poniedziałek, wtorek i środę rozegrano trzy rundy eliminacyjne Indywidualnych Mistrzostw Skarpetek. Wyłoniły one finalistów, którzy 3 stycznia rywalizować będą o tytuł w tych towarzyskich zawodach. Przypomnijmy, że rozstawiony w finale był Bili, który jest najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Skarpet w statystykach 1. ligi.

W gronie szesnastu finalistów znalazło się m.in. trzech najlepszych quizowiczów według statystyk, czyli Daniel, Paweu oraz Kasper. Mamy przedstawicieli każdej drużyny Internet Speedway Quiz.

Stawkę uzupełnia sześciu rezerwowych. To zawodnicy z miejsc 6-7 w danych rundach kwalifikacyjnych. – Kolejność ustalona została pod względem liczby zdobytych punktów, trójek itp. Zastrzeżenie jest takie, że pierwszeństwo niezależnie od liczby zdobytych punktów mają zawodnicy RS i WS. Dlatego Leigh jest R3 a Aszotek R6 – przekazał na forum organizator IM Skarpetek.

Wiadomo też, jaka będzie tematyka pytań. W pierwszej serii będą one dotyczyć sezonu 2020, a następnie żużla w nieistniejących już polskich ośrodkach, mistrzowskich sensacji, gwiazd ostatnich lat i gwiazd lat przedwojennych.

Lista startowa finału:

1. Kasper (DD)
2. Lowigus (DD)
3. Igła (CT)
4. Rudolf (BF)
5. Daniel (BF)
6. Paweu (BAD)
7. Peer (CT)
8. Bili (WS)
9. Paboł (FT)
10. Magik (DD)
11. Jessup (RS)
12. Cysu (FT)
13. Guru (RS)
14. Melcio (RZ)
15. Bosky (RS)
16. Plonek (FT)

Rezerwowi:
R1. LyderKKŻ (WS)
R2. Kwiti (RS)
R3. Leigh (RZ)
R4. Witek (RS)
R5. Pirek (WS)
R6. Aszotek (CT)

Zawody odbędą się 3 stycznia o godzinie 20:30 na czacie Red Sox.

Paweu wygrał trzecią rundę eliminacyjną IM Skarpetek

W środę rozegrano trzecią rundę eliminacyjną Indywidualnych Mistrzostw Skarpetek. Zawody wygrał Paweu z Bad Company, który zdobył komplet 15 punktów. Oprócz niego na podium stanęli Lowigus i Cysu, a awans do finału zapewnili sobie również Igła oraz Magik.

Finał IM Skarpetek odbędzie się 3 stycznia i zaplanowany jest na godzinę 20:30.

Wyniki:
1. (15) Paweu (BAD) 15 (3,3,3,3,3)
2. (7) Lowigus (DD) 12+3 (1,2,3,3,3)
3. (12) Cysu (FT) 12+2 (3,3,2,2,2)
4. (3) Igła (CT) 10 (3,1,2,3,1)
5. (8) Magik (DD) 9+3 (2,2,3,1,1)
6. (9) Kwiti (RS) 9+2 (2,3,1,2,1)
7. (6) Pirek (WS) 9+w (3,1,1,1,3)
8. (16) Malak (DD) 8 (2,w,3,1,2)
9. (2) Veronek (CT) 7 (2,2,0,3,0)
10. (13) mmmaciek (DD) 7 (1,2,2,2,0)
11. (5) Frano (WS) 6 (0,0,1,2,3)
12. (1) Wazzup (BF) 6 (0,1,2,1,2)
13. (4) Koras (WS) 5 (1,1,1,0,2)
14. (10) Kamerun (BAD) 4 (1,3,0,0,0)
15. (11) Rune (WS) 0 (w,w,w,w,w)
16. (14) Mario (RZ) 0 (w,w,w,w,w)

Bieg po biegu:
1. Igła (CT), Veronek (CT), Koras (WS), Wazzup (BF)
2. Pirek (WS), Magik (DD), Lowigus (DD), Frano (WS)
3. Cysu (FT), Kwiti (RS) , Kamerun (BAD), Rune (WS) (w)
4. Paweu (BAD), Malak (DD), mmmaciek (DD), Mario (RZ) (w)
5. Kwiti (RS) , mmmaciek (DD), Wazzup (BF), Frano (WS)
6. Kamerun (BAD), Veronek (CT), Pirek (WS), Mario (RZ) (w)
7. Paweu (BAD), Lowigus (DD), Igła (CT), Rune (WS) (w)
8. Cysu (FT), Magik (DD), Koras (WS), Malak (DD) (w)
9. Malak (DD), Wazzup (BF), Pirek (WS), Rune (WS) (w)
10. Paweu (BAD), Cysu (FT), Frano (WS), Veronek (CT)
11. Magik (DD), Igła (CT), Kwiti (RS) , Mario (RZ) (w)
12. Lowigus (DD), mmmaciek (DD), Koras (WS), Kamerun (BAD)
13. Lowigus (DD), Cysu (FT), Wazzup (BF), Mario (RZ) (w)
14. Veronek (CT), mmmaciek (DD), Magik (DD), Rune (WS) (w)
15. Igła (CT), Frano (WS), Malak (DD), Kamerun (BAD)
16. Paweu (BAD), Kwiti (RS) , Pirek (WS), Koras (WS)
17. Paweu (BAD), Wazzup (BF), Magik (DD), Kamerun (BAD)
18. Lowigus (DD), Malak (DD), Kwiti (RS) , Veronek (CT)
19. Pirek (WS), Cysu (FT), Igła (CT), mmmaciek (DD)
20. Frano (WS), Koras (WS), Rune (WS) (w), Mario (RZ) (w)

Biegi dodatkowe:
21. Magik (DD), Kwiti (RS) , Pirek (WS) (w)
22. Lowigus (DD), Cysu (FT)

Sędzia: Witek
Technik: Kwiti

White Sox. Są siódmi w tabeli, a mają potencjał na play-off. Skarpetki nie chcą skończyć w dole tabeli (podsumowanie)

Na papierze ich skład wygląda bardzo solidnie. Bili, mk oraz LyderKKZ to doświadczeni, zaprawieni w bojach zawodnicy. White Sox to drużyna nieobliczalna zdolna napsuć krwi każdemu przeciwnikowi, co pokazali w meczach z Red Sox czy Bad Company. Z drugiej strony ich pozycja w tabeli lekko rozczarowuje. Dwie wygrane i siódme miejsce jest dla nich pewnym niedosytem.

Lider – Bili

Ścisła czołówka ligowa. Ma bliżej do takich graczy jak Daniel czy Paweu. Bili to prawdziwy lider i pewniak, na którego może liczyć trener White Sox, Pirek. Opolanin praktycznie w każdym meczu był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Tylko raz nie przekroczył bariery dziesięciu oczek, ale drużyna na tym nie straciła. Bili jest zawodnikiem o ogromnej wiedzy, ale potrafi dorzucić do swojego dorobku kilka zer. Sam skromnie mówi, że czuje się gorszy niż przed upadkiem ISQ, ale liczby tego nie pokazują.

Najlepszy mecz: White Sox – Red Sox 46:44

Patrząc na składy obu drużyn wielu by powiedziało, że faworytem jest Red Sox. To były prawdziwe derby pełne dreszczyku emocji. Prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą, ale to gospodarze zadali decydujące dwa ciosy w postaci dwóch wygranych biegów 4:2 i 5:1. Mała sensacja, a także historyczna chwila. WS wygrały pierwsze derby przeciwko bardziej utytułowanym RS.

Wpadka:

Zespoły pokroju BF czy FT są w zasięgu White Sox i to na tych rywalach trzeba było zgarnąć punkty. Z Fajrantami przegrano ośmioma punktami, natomiast z Buonami sześcioma. Wygrana z jedną z tych ekip ułatwiłaby zadanie w dalszej fazie sezonu, a tak, jeżeli WS myśli jeszcze o play-off limit błędów już wyczerpano.

Co muszą poprawić:

W kluczowych meczach przytrafiły się pojedyncze wpadki, które bezlitośnie wykorzystali przeciwnicy. Znacznie więcej konsekwencji i wyrównania w zespole powinno przynieść pożądany skutek. Na papierze wygląda to bardzo dobrze, ale z teorii trzeba przejść w praktykę.

Opinia trenera:

Wyniki WS jakie są – każdy widzi. Poza porażką z dawnymi jaszczurkami i zwycięstwem z CT reszta spotkań zakończyła się wynikami na styku – niestety, z tych spotkań z tarczą wyszliśmy jedynie ze skarpetkowych derbów. Patrząc na statystyki Malaka, decydującą rolę miała w tym czwarta seria startów, w której notorycznie dostajemy „baty” – nie pomogła tu nawet korekta taktyki na Fajrantów. Musimy wykorzystać przerwę do przemyślenia tego problemu. Cieszę się, że Bili doskonale udźwignął rolę lidera. Sprawdza się również stawianie na debiutantów, bo trójki Frano dają mi ogromną satysfakcję i podbudowują cały zespół. Pozytywnie zaskakują Slayu i Surtees. Atmosfera była bardzo dobra, choć nie powiem, żeby nie nastąpiło delikatne tąpnięcie w okolicach starcia z BF, gdzie szczerze liczyliśmy na wygraną, ale szybko przestawiliśmy się mentalnie i Champions Team nie był w stanie nas powstrzymać.

Przeciwko Duszkom zabrakło nam dobrego spisywacza. Przez całą rundę borykaliśmy się zresztą z kłopotem porażek, mimo wielu zwycięstw indywidualnych. Slayu częściowo wypełnił tę lukę, natomiast wszyscy musimy poćwiczyć szybkość, bo ten aspekt to główna bolączka White Soxów. Na pewno niezbędne będzie ograniczenie błędów związanych głównie z kluczami, przez co znacznie utrudniliśmy sobie walkę z zespołem Plonka. Liczę, że Surtees jak najrzadziej będzie wyłączony z rywalizacji, gdyż uważam go za ważne ogniwo w naszej układance. Lyder, mk i Artas jadą dobrze, ale wiem, że każdego z nich stać na jeszcze więcej. Zaskoczyła mnie wysoka porażka z TL, która kompletnie nie była wkalkulowana, a także przegrana z Buoni. Po zwycięstwie w derbach i postawieniu ciężkich warunków Złej Kompanii nasze apetyty wzrosły i nieprzyjemnie było dopisać kolejne, ujemne małe punkty do naszego dorobku w tabeli.

Celem jest awans do finału Mistrzostw Par 😃 Zamierzamy wygrać jak najwięcej spotkań, jednak bez presji pojedynkowania się o czwórkę za wszelką cenę – wszystko po to, by utrzymać dobrą atmosferę (z tego też względu, wraz ze sztabem trenerskim mieliśmy poważne dylematy odnośnie wzmocnień, gdyż takowe mogłyby wprowadzić niezdrową rywalizację o miejsce w składzie). Frano ma się dalej rozwijać, Bili wygrać Złoty Kask (nie czuj presji, liderze!). Prywatnie bardzo zależy mi na triumfie nad Rycerzami Zodiaku. Wszystko ponad te podstawowe wymagania będzie nadprogramowym sukcesem White Sox.

Pirek (Trener White Sox)

Statystyki (średnia z bonusami):

5. Bili 2,053 (77+1/38)
20. LyderKKZ 1,824 (59+3/34)
26. Slayu 1,783 (34+7/23)
35. mk 1,455 (44+4/33)
36. Artas 1,441 (47+2/34)
51. Frano 0,950 (19+0/20)
NKL surtees 1,667 (14+1/9)
NKL Pirek 1,000 (5+0 /5)
NKL Koras 1,000 (6+1/7)
NKL Faraon 0,400 (2+0 /5)
NKL Rune 0,000 (0+0 /2)

Bosky wygrał I rundę eliminacyjną IM Skarpetek

W poniedziałek rozegrano I rundę eliminacyjną Indywidualnych Mistrzostw Skarpetek. Zawody zakończyły się wygraną Bosky’ego, który w biegu dodatkowym pokonał Jessupa. Oprócz nich do finału awansowali Rudolf, Guru i Melcio.

Pozostałe rundy eliminacyjne zostaną rozegrane we wtorek (na czacie WS) i środę (na czacie RS). Początek obu turniejów zaplanowano na godzinę 20:30. W finale rozstawiony jest Bili. Ten zaplanowano na 3 stycznia.

IM Skarpetek – runda eliminacyjna nr 1

Wyniki:
1. (7) boski 12+3 (3,3,3,1,2)
2. (14) Jessup 12+2 (2,1,3,3,3)
3. (10) Rudolf 11+3 (3,3,w,2,3)
4. (3) Guru 11+2 (3,2,2,1,3)
5. (13) Melcio 11+1 (3,3,2,1,2)
6. (1) Leigh 10+3 (2,2,3,2,1)
7. (16) Aszotek 10+2 (w,2,2,3,3)
8. (4) Strc 9 (1,3,w,3,2)
9. (8) Artas 7 (1,1,0,3,2)
10. (11) Slayu 7 (2,1,1,2,1)
11. (2) Tepy 6 (0,2,3,0,1)
12. (9) Muchenzior 5 (1,1,1,2,0)
13. (6) Suharek 4 (2,0,0,1,1)
14. (5) Matiwrona 0 (w,w,w,0,w)
15. (12) Picek1997 0 (w,w,w,w,w)
16. (15) Bartass 0 (w,w,w,w,w)

Bieg po biegu:
1. Guru, Leigh, Strc, Tepy
2. boski, Suharek, Artas, Matiwrona (w)
3. Rudolf, Slayu, Muchenzior, Picek1997 (w)
4. Melcio, Jessup, Bartass (w), Aszotek (w)
5. Melcio, Leigh, Muchenzior, Matiwrona (w)
6. Rudolf, Tepy, Jessup, Suharek
7. boski, Guru, Slayu, Bartass (w)
8. Strc, Aszotek, Artas, Picek1997 (w)
9. Leigh, Aszotek, Slayu, Suharek
10. Tepy, Matiwrona (w), Picek1997 (w), Bartass (w)
11. Jessup, Guru, Muchenzior, Artas
12. boski, Melcio, Strc (w), Rudolf (w)
13. Jessup, Leigh, boski, Picek1997 (w)
14. Artas, Slayu, Melcio, Tepy
15. Aszotek, Rudolf, Guru, Matiwrona
16. Strc, Muchenzior, Suharek, Bartass (w)
17. Rudolf, Artas, Leigh, Bartass (w)
18. Aszotek, boski, Tepy, Muchenzior
19. Guru, Melcio, Suharek, Picek1997 (w)
20. Jessup, Strc, Slayu, Matiwrona (w)

Biegi dodatkowe:
21. Rudolf, Guru, Melcio
22. Leigh, Aszotek
23. boski, Jessup