Bad Company – Red Sox 53:37. Mecz na szczycie dla mistrzów. Piąta wygrana Kompanii

Ten mecz był bez wątpienia najbardziej wyczekiwanym starciem piątej kolejki sezonu 13′ ISQ. Bad Company pozostaje na zwycięskiej ścieżce. Tym razem Mistrzowie z sezonu 12′ pokonali Red Sox 53:37. Świetnie spisał się Tępy, którego wyprzedził tylko jeden przeciwnik. W czterech biegach komplet punktów zanotował Paweu. Najlepiej wśród Czerwonych Skarpetek spisał się Witek, 11 oczek. Bad Company dysponowało bardziej wyrównanym składem.

Bad Company – 53:
9. Mezzi 9 (3,0,3,0,3)
10. Kamerun 5+1 (w,2,1,-,2*)
11. Tępy 13+1 (3,3,1*,3,3)
12. Apocalips 7+2 (0,2*,2,1,2*)
13. Paweu 12 (3,3,3,3,-)
14. Delejt 2+1 (2*,0,0,-,-)
15. Matic 5+1 (2*,1,2)
16. Matju 0 (0)

Red Sox – 37:
1. Matiwrona 4+1 (2,0,1*,1,-)
2. Guru 6+1 (1,1,2,2*,d)
3. Kwiti 4+1 (2,1*,0,0,1)
4. Styrcu 5+1 (1*,2,2,0,-)
5. Witek 11 (1,3,3,3,1)
6. Cokus 1 (0,1,0,-,-)
7. Jessup 6 (2,0,1,3)
8. Boski ns

Bieg po biegu:
1. Mezzi, Matiwrona, Guru, Kamerun (w) ……..3:3
2. Tępy, Kwiti, Styrcu, Apocalips ……..3:3 (6:6)
3. Paweu, Delejt, Witek, Cokus ……..5:1 (11:7)
4. Tępy, Apocalips, Guru, Matiwrona ……..5:1 (16:8)
5. Paweu, Styrcu, Kwiti, Delejt ……..3:3 (19:11)
6. Witek, Kamerun, Cokus, Mezzi ……..2:4 (21:15)
7. Paweu, Guru, Matiwrona, Delejt ……..3:3 (24:18)
8. Mezzi, Styrcu, Kamerun, Kwiti ……..4:2 (28:20)
9. Witek, Apocalips, Tępy, Cokus ……..3:3 (31:23)
10. Paweu, Matic, Matiwrona, Styrcu ……..5:1 (36:24)
11. Tępy, Jessup, Matic, Kwiti ……..4:2 (40:26)
12. Witek, Guru, Apocalips, Mezzi ……..1:5 (41:31)
13. Tępy, Apocalips, Witek, Jessup ……..5:1 (46:32)
14. Mezzi, Kamerun, Jessup, Guru (d) ……..5:1 (51:33)
15. Jessup, Matic, Kwiti, Matju ……..2:4 (53:37)

Sędzia: Igła
Technik: Paweu

Mogłoby się wydawać, że skoro wygrywamy różnicą 16 punktów, a „Skarpetki” notują tylko cztery indywidualne zwycięstwa, to można ten mecz potraktować w kategorii „lekkich, łatwych i przyjemnych”. Z tego stwierdzenia zgadza się tylko ostatnie słowo, bo mnogość złożonych protestów trochę zaburzyła tempo meczu, ale z drugiej strony – kto nie lubi wygrywać i być niepokonanym w całym meczu? Do charakterystyki mojego występu idealnie pasowałby mem z Zenkiem Martyniukiem i podpisem: „jak do tego doszło – nie wiem”. Nie znałem odpowiedzi na pytania, ale jak już w pierwszym biegu wszyscy czekali aż coś napiszę, by między sobą powalczyć o dwa punkty, to wiedziałem, że zamknąłem ich w czeskim szachu. Od samego rana absolutnie nie czułem, by to był „mój dzień”, ale wieczorem wszystko ułożyło się po mojej myśli. Ostatni bieg chciałem oddać Matju jako forma rekompensaty za to, że chłop siedzi z nami na czacie już piąty mecz, a nie miał wielu okazji do jazdy. Nie byłoby naszych zwycięstw gdyby nie genialne ustawienie par, jakie zaordynował nasz trener na początku sezonu. Dzisiaj może nasze najlepsze pary nie poprawiły znacząco swoich bilansów, ale mimo jesteśmy o kolejnych 16 „małych” punktów przed rywalami. Fajnie, że przebudził się Tępy, a reszta ekipy robi wyniki ponad stan. Z perspektywy czasu cieszę się, że nie udało nam się namówić Blancika na powrót do Quizu, bo jego obecność, a co gorsza – dobra dyspozycja, mogłyby trochę popsuć atmosferę w zespole.

Paweu (zawodnik Bad Company)

To nie był nasz udany mecz. Zawiedliśmy jako drużyna, mogliśmy postawić się Bad Company, ale to spotkanie pokazało, dlaczego zespół ten jest niepokonany i rozstawia przeciwników po kątach w uczciwej walce. O protestach mówić nie będę, bo szkoda czasu. Na moim koncie kolejna dwucyfrówka, co mnie zaskakuje, bo przez te lata wiedza o żużlu mi uleciała, ale czasem jeszcze zapali się lampeczka w głowie i zgarnę trójkę. Oby jak najczęściej ta lampeczka się zapalała.

Witek (Zawodnik Red Sox)

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *